Najładniejszy widok Cieszy mnie bardzo, że w przy polskich szkółkach i nie tylko, powstają coraz to nowe ogrody pokazowe. Dzięki nim można pokazać potencjalnym klientom, jak będą wyglądały rośliny, gdy urosną, zaprezentować niezawodne kompozycje roślinne, pochwalić się rzadkimi okazami i po prostu umożliwić miłośnikom ogrodów i roślin pobyt w pięknym miejscu.

Niedawno, z inną miłośniczką ogrodów - Hanią, udałyśmy się do Pęchcina pod Ciechanowem. Droga nie była ani długa ani męcząca, a pogoda jak na zamówienie, słoneczna i upalna, co jak na październik nie jest zbyt często spotykane. Korzystając z tej cudownej jesieni radośnie rozpoczęłyśmy zwiedzanie. Szkółka posiada kolekcję około 2500 gatunków i odmian roślin drzewiastych, przydatnych do uprawy w naszej strefie klimatycznej, dlatego też służy ona jako placówka dydaktyczna dla uczniów, studentów, profesjonalistów i miłośników roślin.

Przywitały nas okazałe jabłonie ozdobne, obiecałam sobie zrobić ich fotografie w drodze powrotnej. Najpiękniejszym miejscem była prosta rabata bylinowa zaprojektowana na wzór angielski. Przez środek trawnik z równo przyciętymi kantami, a na rabatach po obu stronach chmury kolorowych kwiatów i liści, fontannowe trawy i niskie obwódki z jednorocznych begonii. I wielki łan werbeny patagońskiej (Verbena bonariensis). Największy, jaki w życiu widziałam w jednym miejscu. Po prostu nie ma sobie równych.

Widok na angielską ławkę na końcu rabaty Na końcu tej drogi - angielska ławka tekowa, model Lutjens, zupełnie takie same mam dwie w swoim ogrodzie. Poczułam się więc bardzo swojsko. Rabaty nas zachwyciły. Było co prawda kilka maleńkich moim zdaniem "pomyłek", ale niezbyt istotnych (czerwone i różowe begonie blisko siebie - niezbyt subtelne zestawienie, chociaż teraz to wszystko jest możliwe).

Mając w głowie wszystkie podobne rabaty, jakie widziałam przez lata wyjazdów do prywatnych ogrodów angielskich - odniosłam wrażenie, że skądś już je znam. Zabrakło mi tylko na nich niebieskiego koloru, ale pewnie występuje w innych porach roku.

Spodobał się nam bardzo rozmach tego założenia i spektakularne nasadzenia wielkimi łanami. Na brzegach rabat pokazywała się Hakonechloa macra "Aureola" - ostatni przebój w moim ogrodzie.

Chwilka odpoczynku na ławce i postanowiłyśmy zwiedzać dalej. Obok rabaty interesująca kolekcja różnych rodzajów i odmian iglaków, wszystkie z nazwami. To bardzo profesjonalne podejście. Pośród tych rarytasów wielkie łany zimowitów.

Idąc w bok od głównej rabaty mijałyśmy po drodze kolekcję traw ozdobnych umiejscowioną w pobliżu dużego stawu. U brzegu przycumowana urokliwa łódka, aż miałam ochotę podpłynąć nią do grzybieniowych wysp, ale niestety - była wypełniona wodą... szkoda. Tak mi się marzyły zdjęcia wszystkich kolorów kwiatów tych pięknych wodnych roślin.

Malowniczy staw Droga przez nieco dzikie założenie: astry, kolekcja różnych odmian bukszpanów, paprocie, iglaki, kamienne stare koryta porośnięte porostami, malowniczy mostek i kolejna ławka, tym razem ukryta wśród gąszczu. Oprócz bylin posadzono tutaj przebarwiające się krzewy: kaliny, trzmielinę oskrzydloną, żółty klon jesionolistny, octowce i wielkie okazy trawy pampasowej. Co ciekawe, rośnie tu również w gruncie spory krzew fuksjowy. Mam wrażenie, że klimat jest tutaj łagodniejszy, bo zauważyłam także liście gunnery. U mnie nie przezimowała, nawet okryta słomą w namiocie foliowym.

Na koniec wizyta w szkółce i zakupy. Zaopatrzyłam się w kilka egzemplarzy brakujących turzyc na planowane nasadzenia w moim ogrodzie, a Hania kupiła trawy. Zwróciłam także uwagę na rzadkie okazy tęgoszy (Phormium) w dobrej cenie.

Postanowiłyśmy tu wracać cyklicznie, przynajmniej cztery razy w roku, kiedy ogród będzie się zmieniał. Wszystkim to miejsce polecamy, przecież nie znajduje się na końcu świata, a tylko nieco ponad 100 km od Warszawy. To świetny sposób na udany weekend, czy spotkanie w gronie zaprzyjaźnionych ogrodników.

Kolejny wyjazd miał miejsce w maju.

Fot. Danuta Młoźniak - Gardenarium

Spotkanie w ogrodzie Szmitów

Słowa kluczowe: ogrody polskie
10 komentarzy:
Ewa G. 11:52, 17 paź 2011

Ja też byłam w tym ogrodzie jesienią (tu jest krórtka relacja http://wirtualnyogrod.blogspot.com/2010/10/jesienne-obrazki.html). W ogrodzie pokazowym Szmitów rośnie dużo drzew i krzewów mało spotykanych, sa bardzo ciekawe okazy. Co do gunnery to p. Szmit opowiadał jak bardzo skomlikowanych wymaga zabezpieczeń na zimę.

Danuta Necel 14:02, 17 paź 2011

Witam w ogrodzie p.Szmit byłam pięć lat temu widzę,że pięknie się rozrósł drzewa i krzewy pięknie się prezentują w jesiennych kolorach na pewno będę tam wracać może w maju.Dziękuję za reportaż bardzo mi się podoba.Pozdrawiam.

Jolanta Kuchta 20:06, 17 paź 2011

Kolejna relacja, która mnie zachwyciła. Przepięknie wyglądają jesienne ogrody. Zastanawia mnie jaką długość ma ta angielska rabata. Do szkółki Szmitów ode mnie dość daleko, ale bliżej niż na Śląsk. Może się kiedyś wybiorę?

Danuta Młoźniak 08:08, 18 paź 2011

Myślę, że w maju zrobimy tam zlot Fanów, można będzie się spotkać i przy okazji wymienić doświadczenia, porozmawiać w miłym gronie zapaleńców i pospacerować. Ciekawe czy posadzono tam rośliny cebulowe?

Danuta Młoźniak 08:09, 18 paź 2011

Nie jestem zorientowana, jaką długość ma rabata, ale dopytam u właściciela szkółki i oczywiście napiszę.

ana_art 13:55, 18 paź 2011

Piękny ten ogród, myślałam że jest gdzieś dalej ale widzę że mam do niego około 120km. Z chęcią wybiorę się na wiosnę by go obejrzeć i spotkać się z Wami ;)

Danuta Młoźniak 21:21, 21 paź 2011

Otrzymałam odpowiedź ze szkółki Państwa Szmitów. Oto jej treść:

"Dzień dobry,

Dziękujemy za wizytę jesienią w naszej szkółce i ogrodzie oraz za miły artykuł o nas na Państwa portalu. Do tej pory nie organizowaliśmy specjalnych imprez ogrodniczych w okresie wiosennym w szkółce. W ciągu sezonu odwiedzają nas liczne wycieczki.

Z przyjemnością przyjmiemy Zlot Fanów Ogrodowiska w naszym ogrodzie na wiosnę przyszłego roku. Prosimy tylko o podanie dokładnego terminu, tak byśmy mogli się do tego spotkania dobrze przygotować.

Długość rabaty, o którą Pani pyta, wynosi 180 metrów.

Pozdrawiam serdecznie, Joanna Szmit"

Danuta Młoźniak 21:19, 05 maj 2012

5 maja 2012 roku ponownie odwiedziliśmy ten ogród. Na wiosnę wyglądał zupełnie inaczej, ale równie pięknie.

Danuta Młoźniak 23:38, 20 lip 2012

Ogrodowisko planuje wyjazd w sierpniu, szczegóły będą w dziale "Spotkania". Pozdrawiam i zapraszam na wyjazd. Podobno ogród w sierpniu jest najładniejszy.

A_gawa 20:08, 01 maj 2014

Dodaję do ulubionych.