Tawulec pogięty (Stephanandra incisa) należy do rodziny różowatych i rośnie w lasach Korei i Japonii, fot. Łucja Badarycz Tawulec pogięty (Stephanandra incisa) należy do rodziny różowatych i rośnie w lasach Korei i Japonii, a do Europy trafił w roku 1870. Odmiana "Crispa" została wyselekcjonowana w duńskiej szkółce około roku 1930, w odróżnieniu od formy wyjściowej, która jest dużym, silnie rosnącym krzewem, odmiana "Crispa" jest niewysoka, dorasta do wysokości 0,5 m i wolno rośnie, zachowując elegancki wygląd przez cały sezon. Powinniśmy wiedzieć, że roślina ta jest trująca.

Tawulec ma charakter płożący, a wygięte, zaokrąglone, brązowe pędy stykają się z glebą i ukorzeniają, dzięki czemu krzew może osiągnąć średnicę około 1,5 m.

Liście tawulca są małe, głęboko powcinane, ząbkowane, w ładnym, jasnozielonym kolorze, trochę przypominają liście głogu. W słońcu są jaśniejsze niż w półcieniu. Jesienią przebarwiają się na żółto-pomarańczowo, natomiast gdy opadną, ukazują się bardzo zagęszczone, brązowo połyskujące, łukowato wygięte pędy, które w zimowym ogrodzie zwracają na siebie uwagę.

Kwiaty w kształcie wiech pojawiają się w maju-czerwcu, są bardzo drobne, białe i tak niepozorne, że można ich w ogóle nie zauważyć. Dopiero z bliska widać ich piękno.

Krzew preferuje wilgotne, kwaśne, dobrze przepuszczalnej gleby, stanowisko najlepiej półcieniste lub słoneczne, gorzej rośnie w miejscach suchych niż umiarkowanie wilgotnych.

Tawulce są odporne na niskie temperatury (podobno wytrzymują do minus 40 stopni) i nie wymagają zabezpieczania na zimę, rzadko są atakowane przez szkodniki lub porażane przez choroby. Można je ciąć, najlepiej po kwitnieniu. Bardzo dobrze sprawdzają się jako rośliny okrywowe pod dużymi drzewami, jako niski żywopłot, wzdłuż ścieżek, na skalniaku wśród kamieni lub na murkach. Z powodzeniem mogą być uprawiane w donicach, sadzone na skarpach i terenach nachylonych, gdzie stabilizują grunt i przeciwdziałają erozji gleby. To bardzo ważne zadanie.

Zimą na krzewie ukazują się bardzo zagęszczone, brązowo połyskujące, łukowato wygięte pędy, które w zimowym ogrodzie zwracają na siebie uwagę, fot. Łucja Badarycz Rozmnażanie jest najłatwiejsze przez oddzielanie naturalnie ukorzenionych odrostów, co jest czasami nawet koniecznie, gdy chcemy ograniczyć krzew lub nadać mu formę kopuły.

Pielęgnacja tawulca pogiętego jest bardzo łatwa i sprowadza się do tego, aby podczas sadzenia dodać do dołka kompost, podlewać umiarkowanie i co jakiś czas nawozić. Cięcie korygujące jest konieczne, chyba że posadziliśmy go w większej ilości w celu pokrycia gleby, wtedy ciąć nie musimy. Tawulce w dobrych warunkach przeżyją w ogrodzie 5 - 20 lat.

Odmiana "Crispa" została nagrodzona w 1984 roku przez Królewskie Towarzystwo Ogrodnicze (RHS) nagrodą Award of Garden Merit (AGM), jako szczególnie wartościowa i zasługująca na rozpowszechnienie.

W moim ogrodzie Stephanandra jest rośliną bezproblemową, muszę tylko ograniczać jej rozprzestrzenianie przez usuwanie ukorzenionych pędów. Robię to raz w roku o dowolnej porze. Wydaje mi się, że tawulec nie jest zbyt dobrze znany i stosowany w ogrodzie, ponieważ ilekroć mam w ogrodzie gości, zawsze wzbudza zainteresowanie i rodzi pytania o jego pochodzenie i nazwę.

Najładniej wygląda posadzony w większej grupie, zestawiony z zimozielonymi roślinami np. bergenie, niskimi odmianami berberysów o kontrastowych barwach lub zielonymi irgami.

Słowa kluczowe: portrety roślin, krzewy
4 komentarzy:
Ewa G. 18:08, 21 lis 2011

Bardzo lubię ten krzew; jest bardzo delikatny w wyrazie. A w stanie bezlistnym pogięte gałazki wyglądają niezwykle efektowanie. Poza tym jego kwiatki mają bardzo ładny zapach. Śwwietny przykład zastosowania tawulca można znaleźć z ogrodzie pokazowym w szkólce Clematis - do obejrzenia na moim blogu http://wirtualnyogrod.blogspot.com/2011/09/niezwyka-zastosowanie-oryginalnej.html

tyna 10:06, 23 lis 2011

Zwróciłaś Łucjo moja uwagę na ten krzew, z pewnością go zapamiętam, nawet widzę już dla niego wiele zastosowań.....:) jest bardzo "zwiewny"... jego zwarta bryła jest przejrzysta i utkana drobnymi, delikatnymi gałązkami, do tego pachnący kwiat...... ja kupuję:) Dziękuje Ci bardzo....rzeczywiście jest za mało znany i niedoceniany...

recento 20:38, 26 lis 2011

Roslina tzw'samograj"mam juz go ponad 8 lat w róznych czesciach ogrodu,rzeczywiscie roslina bezproblemowa,odporna na niesprzyjajace warunki,pieknie przebarwiajaca sie jesienia.ciekawy pokrój i piekny kształt lisci .Dziwie się ,ze tak mało rozpowszechniona.Dobrze rosnie równiez w pólcieniu pod drzewami,na ubogiej piaszczystej glebie.Jak nie mamy koncepcji ,co posadzic - tawulec wszedzie bedzie dobrze sie komponował.

Bożena Podlasin 15:41, 28 lis 2011

Bardzo zainteresowała mnie trawa Hakonechloa macra "Aurora". Mam w ogrodzie sporo półcienia i cienia. Idealnym miejscem dla niej byłaby dla niej skarpa, na brzegu, w miejscu, gdzie słońca jest więcej. Nie mam tam żadnej trawy, ta byłaby idealna. Od wiosny zacznę poszukiwania. Mam nadzieję, że ją gdzieś kupię.