Wisteria (glicynia, słodlin) jest jednym z najpiękniejszych pnączy, w dodatku o pachnących kwiatach Pnącza są przydatne i niezbędne w ogrodowym krajobrazie ponieważ szybko rosną i w krótkim czasie mogą uatrakcyjnić nieciekawe miejsca. Służą jako pokrycie ogrodzenia, pustych ścian, altanek lub krat. Doskonale cieniują patio lub taras. Maskują nieciekawe widoki. Wystarczy pamiętać, że mogą one wyrosnąć bardzo wysoko i rozrastać się, owijając wokół podpór wspinać lub dołączyć do tego, co stanie na ich drodze.

Podobnie jak inne grupy roślin (drzewa i krzewy), pnącza oferują szereg ozdobnych cech, w tym sezonowy kolor kwiatów, owoców i jesiennych kolorów liści. Ponieważ większość pnączy rośnie pionowo, można ich używać w ciasnych miejscach, gdzie inne rośliny nie pasują lub się nie zmieszczą. One są uniwersalne - mogą tworzyć enklawy prywatności, zapewniają cień i skrywają nieatrakcyjne cechy krajobrazu.

Uprawa pnączy to świetny sposób, aby skorzystać z niewykorzystanego miejsca w pionie, szczególnie w obszarach o niewielkiej lub żadnej przestrzeni. Pamiętajmy jednak, że większość rodzajów pnączy wymaga pewnego systemu wsparcia.

Winobluszcz trójklapowy dorasta nawet do 20 metrów i potrafi zarosnąć domy Pnącza są dostępne w różnych formach, teksturach i kolorach. Wiele z nich będzie nas nawet zachwycać pięknymi kwiatami lub owocami. Pnącza mogą być włączone do niemal każdego stylu ogrodu jeśli są w nim jakiekolwiek podpory, np. płoty, pergole, altany, itp. Mogą być nawet uprawiane w pojemnikach i wszędzie tam, gdzie miejsce jest ograniczone. Dodają ogrodowej przestrzeni, wysokości i odpowiedniego wymiaru.

Kwitnienie pnączy jest atrakcyjne, stanowi kolorowy akcent w ogrodzie, a ich uprawa nie jest skomplikowana, jednak jeśli nie będą pod właściwą opieką, mogą się rozwijać znacznie poza wyznaczone granice, co może być nawet niebezpieczne.

Dlatego też, w celu uniknięcia przykrych skutków, warto zapoznać się z zasadami odpowiedniej pielęgnacji i konserwacji. W ten sposób nawet najbardziej agresywne rośliny staną się w ogrodzie atutem.

Przed wyborem pnączy do ogrodu, zastanówmy się co ma być ich celem. Kwitnienie może być jednym z nich, bo po prostu większość ludzi cieszy ich piękno. Z drugiej strony - rozmiar, bo długie pędy mogą dodać wysokości, maksymalizując wszystkie pionowe miejsca.

Powojniki (Clematis) są ozdobne dzięki wielkim kwiatom w różnych kolorach Należy również wziąć pod uwagę warunki glebowe w ogrodzie i czynniki, takie jak wilgotność, temperatura powietrza i światło. Zazwyczaj pnącza tolerują różne rodzaje gleby, jednak wilgotne, dobrze przepuszczalne są zawsze lepsze niż suche. Większość kwitnących wymaga co najmniej sześć pełnych godzin światła słonecznego i podlewania.

Rodzaje pnączy wyodrębniamy wg różnych kryteriów np. roczne i wieloletnie, zielne i zdrewniałe, zrzucające liście i wiecznie zielone. Mogą się one też wspinać, rozprzestrzeniać i chwytać podpór na wiele sposobów. Łapią się korzeniami, wąsami, okręcają wokół obiektów, które porastają.

Aby móc się w pełni rozwijać, należy im zapewnić ogrodzenie, kratę, słup, pergolę, altankę lub inne elementy architektury ogrodowej. Można je również stosować na ściany budynków, ogrodzenia, kamienne mury lub ceglane budowle.

Kwitnące pnącza mogą być uprawiane w wiszących koszach i pojemnikach. Bez względu na wielkość przestrzeni ogrodu, istnieje wiele sposobów ich wykorzystania.

Okazałe róże pnące Prawdopodobnie najprostszym sposobem na wsparcie pnączy jest pozwolić im się wspiąć na drzewo lub masywny krzew. Dobre połączenie to powojnik z krzewem i bluszcz z drzewem. Kolejny wariant to wspinanie się po ogrodzeniach, murach i ścinach budynków. Jednak wymaga to naszej kontroli. Dobrym pomysłem jest posadzenie pnączy na altance lub pergoli. Romantycznie będzie wyglądał także "żywy" tunel np. z wisterii.

Aby utrzymać pnącza na właściwym miejscu konieczne jest cięcie. Przycinanie późną zimą lub wczesną wiosną powinno być zrobione, aby pomóc zachować kwitnienie w odpowiednich granicach, a także zapewnić roślinom zdrowy i atrakcyjny wygląd. Główne cięcie przypada po zimie, natomiast w trakcie sezonu przycinamy kontrolnie wszystkie pędy, które wyrastają w sposób niekontrolowany.

Pnącza mają różne walory zdobnicze i wybierając konkretny gatunek dostosowujemy ich wady i zalety dla naszych potrzeb. Jeśli chcemy coś zasłonić używamy pnączy o dużych liściach i szybko rosnących, w pobliżu kącika wypoczynkowego używamy pnączy kwitnących i pachnących, a te które widzimy z daleka powinny mieć przebarwiające się liście, aby tworzyły interesujące widoki i plamy kolorów w naszym ogrodowym krajobrazie.

Vitis vinifera "Purpurea" ma liście w kolorze burgunda Wybór pnączy zależy też od rodzaju podpór jakie mamy. Na delikatne obeliski nie posadzimy przecież ekspansywnego winobluszczu i przeciwnie, masywna pergola będzie zbyt wielka dla delikatnego powojnika wielkokwiatowego.

Pnącza, które przytwierdzają się samodzielnie do podpór (bluszcz, winobluszcz "Veitchii", hortensja pnąca i przywarka japońska) posadzimy na ściany i mury ogrodzenia, gatunki wspinające się (większość pozostałych) umiejscowimy na podporach. Większość pnączy lubi słońce, a do stanowisk półcienistych nadają się wiciokrzewy, bluszcz, kokornak, hortensja pnąca.

Sadząc pnącza wybieramy zdrowe, dobrze ukorzenione egzemplarze, które po przyniesieniu do ogrodu, podlewamy lub moczymy. Wykopujemy obszerny dół, który zaprawiamy kompostem i sadzimy kilka centymetrów głębiej niż roślina rosła w szkółce. Następnie przycinamy, aby się od razu od dołu lepiej rozkrzewiła.

Latem podlewamy i nawozimy, wycinamy chore lub suche liście. Przed zimą świeżo posadzone w danym roku krzewy kopczykujemy na wysokość około 20 cm.

Po prawej stronie przejścia pnie się okazały kokornak z sercowatymi liśćmi Ozdobne z liści:

  • Kokornak (Aristolochia) - masywne pnącze o imponujących, sercowatych liściach, dorastające do 10 m
  • Bluszcz (Hedera) - zimozielone pnącze, które lubi rozproszone światło, dzięki czemu może rosną w cieniu, wspinać się po drzewach i zakrywać brzydkie mury i ściany
  • Winobluszcz trójklapowy (Parthenocissus tricuspidata) - dorasta do 15 m i jest pnączem samoczepnym, ładnie się przebarwia jesienią
  • Winobluszcz pieciolistkowy (Parthenocissus quinquifolia) - bardzo odporne i ekspansywne pnącze na wszelkie podpory i drzewa a nawet na skarpy przy autostradach. Wspina się za pomocą przylg, korzeni czepnych i rozwidlonych, wijących wąsów.
  • Przywarka japońska ((Schizophragma hydrangeoides) - pnącze podobne do hortensji pnącej, ale różni się tym, że hortensja ma 4 płatki, a przywarka jeden - w kształcie serca. Schizophragma wspina się i utrzymuje za pomocą małych korzeni. Wygląda świetnie na ścianie lub na drzewie. Jest mniej ekspansywna od hortensji.
  • Winorośl (Vitis) - to długowieczne pnącza przytwierdzające się wąsami czepnymi, o masywnych, łuszczących się łodygach i często ładnie przebarwiających i dużych liściach
  • Dławisz okrągłolistny (Celastrus orbiculatus) - jego nazwa mówi sama za siebie, pnącze to potrafi zadusić drzewo. Ma okrągłe, błyszczące liście i zielone kwiaty
  • Chmiel zwyczajny (Humulus lupulus "Aureus") - mimo, że wiosną atrakcyjnie wygląda z powodu jaskrawego koloru, to ma dość nieprzyjemne w dotyku, szorstkie liście i może zagrozić cennym roślinom obok. Choruje na mączniaka. Nie polecam tego pnącza, a tym bardziej typowej, zielonej rośliny, która jest zupełnie nieatrakcyjna.

Actinidia kolomikta to silne pnącze uprawiane głównie dla pięknych dwubarwnych liści O ozdobnych lub jadalnych owocach

  • Aktinidia pstrolistna (Actinidia kolomikta) - zwane dzikim kiwi. To pnącze ma niepozorne kwiaty, ale główną ozdobą są dekoracyjne liście, biało-zielono-różowe. Owoce zawierają dużo witaminy C i nadają się na nalewki i przetwory domowe.
  • Cytryniec chiński (Schisandra chinensis) - jest pnączem o elastycznych, cienkich pędach, które owijają się wokół drzew i tym sposobem pną w górę. Po przekwitnięciu białych lub kremowych kwiatów wytwarza szkarłatnoczerwone owoce zebrane w wiszące kiści. Są jadalne.

Kwitnące

Róże na podporach

  • Róża pnąca (Rosa) - tych pnączy nie trzeba rekomendować, wszyscy je znamy i doceniamy. Dodam tylko, że zgrany duet tworzą z powojnikami i wiciokrzewami. Sadzimy je jak najbliżej miejsc eksponowanych i przy kącikach wypoczynkowych, aby móc w pełni podziwiać kształty i zapach kwiatów.
  • Powojnik (Clematis) - to wielka grupa różnorodnych pnączy, zarówno odmian botanicznych o mniejszych kwiatach jak i odmian hodowlanych, wielkokwiatowych o różnorodnych barwach i wielkich kwiatach. Idealne do zestawień z różami i sadzenia w małych ogrodach, a nawet w pojemnikach na balkonach
  • Akebia pięciolistkowa (Akebia quinata) - to oryginalne pnącze (5-10 m wysokości), które ma ciekawe pięciopalczaste, półzimozielone liście, a młode pędy fioletowo-czerwone. W maju pojawiają się niesamowite brązowo-purpurowe, lekko pachnące cynamonem kwiaty. Podłużne owoce mają słodki miąższ.
  • Hortensja pnąca ( Hydrangea petiolaris) - lubi rozproszone światło, dzięki czemu idealnie wygląda na pniach drzew. Jej białe kwiatostany ładnie rozjaśniają cieniste zakątki
  • Milin amerykański (Campsis radicans) - to pnącze o egzotycznych kwiatach i ciepłych barwach (żółta, pomarańczowa i czerwona) dobrze będzie rosło w ciepłych i osłoniętych stanowiskach, często przemarza ale potem odbija.
  • Glicynia (Wisteria sinensis) - jedno z najpiękniejszych pnączy o długich kwiatostanach w kształcie grona w kolorach białym, niebieskim, fioletowym. Nie zaleca się sadzenie na dom. Wymaga solidnych podpór ponieważ stare łodygi są bardzo masywne i mogą nawet zniszczyć dach czy rynnę.
  • Rdest Auberta (Fallopia aubertii) - wyrasta do 10 m i wspina się owijając wokół podpór. Kwitnie późnym latem i jesienią na biało. Ponieważ szybko rośnie, używamy go do obsadzania budynków i wysokich ogrodzeń, przy różnych mocnych konstrukcjach. Jest nadmiernie ekspansywny, ale można go mocno przycinać.
  • Wiciokrzew (Lonicera) - atrakcyjne, ładnie kwitnące i często pachnące, niezbyt ekspansywne, dzięki czemu nadają się na bramki, łuki i obeliski.

Wątek na forum: Pnącza

Fot. Danuta Młoźniak - Gardenarium

Słowa kluczowe: pnącza
17 komentarzy:
anika 11:34, 08 lut 2012

OOO, to jest artykuł dla mnie. Dziękuję, Danusiu:) Super!

Agnieszka Barczuk 12:55, 08 lut 2012

Jak zwykle pięknie, kolorowo i ciekawie. Od razu chce się mieć więcej pnączy:)

Agacia 13:13, 08 lut 2012

Dziękuję za tak wiele praktycznych informacji! Ale co z pnączami na płotach drewnianych? W jednym z wątków napisałaś mi Danusiu, że pnącza nie szkodzą murom,a wręcz wzmacniają te solidnie zrobione, ale co ze sztachetami, które raz na parę lat należy odświeżać i zabezpieczać kolejną warstwą impregnatu, czy też lazury/ lakierobejcy? Czy pnącza raz zdjęte dadzą się ponownie 'zaczepić'? Czy takie zdejmowanie jest w ogóle możliwe przy zdrewniałych pędach? Czy jakieś gatunki nadają się lepiej niż inne na płot drewniany?

Danuta Młoźniak 13:20, 08 lut 2012

Pnącza na płotach drewnianych niezbyt korzystnie wpływają na drewno, zwłaszcza jeśli jest słabej jakości. Takie płoty trzeba dobrze zaimpregnować przed posadzeniem pnączy. Jak zarosną - nie da się już płotu odnawiać. Trzeba za kilka lat ściąć je radykalnie i pozwolić odrosnąć od nowa.

Raz oderwanych pnączy od muru nie da się przymocować na nowo tak samo jak było. Należy je także ściąć przy ziemi i pozwolić wspiąć się. Tak właśnie miałam ze swoim bluszczem na murze. Kiedy trzeba było go otynkować, odcięliśmy bluszcz i po 3 latach zarósł wszystko dokładnie. Można spróbować nawiercić kołki i przymocować pnącze wyżej, ale nie wygląda to najlepiej.

Stare, zdrewniałe pędy nie chcą się oderwać. Muszą zostać. Sadząc bluszcz na dom i mur zdawałam sobie z tego sprawę. Tynki mam dobrze zrobione.

Danusza 14:06, 08 lut 2012

Bardzo pomocny artykuł, dziękuje Danusiu. Na temat Glicyni wiedziałam, że jest mocna w rozpychaniu, więc swoją "jarzmię" zastanawiam się nad posadzeniem po północnej stronie hortensji mam ścianę do "zabudowania".

A'propos wspinaczki po murach można zrobić kratę z listew i ją przyczepić i po niej niech się pnie przy remontach ścian. Kratę się odsuwa czy zdejmuje, a po robocie zaczepia, widziałam u znajomych :)

Karolina PP 15:39, 08 lut 2012

Świetny, rzeczowy artykuł! Czekam aż mój świeżo sadzony bluszcz zarośnie paskudny, betonowy płot sąsiada :) 3 lata powiadasz? Byłoby super :)

Iwona Zajączkowska 17:39, 08 lut 2012

Uwielbiam pnącza. Mam aktinidię, w trzech miejscach bluszcz, przy masywnej drewnianej huśtawce białą wisterię (kiedyś będzie to świetne miejsce na ławeczkę), w kilku miejscach winobluszcz trójklapowy i 5 szt róż pnących(3 białe, 1 fioletowa i 1 czerwona - a miała być fioletowa).:) Każdy ogród za sprawą pnączy nabiera wspaniałego klimatu :)

Iwona Zajączkowska 17:44, 08 lut 2012

Ach, miałam także rdest Auberta 12 sadzonek (niby mrozoodporny w naszym kraju) , ale nie przeżył mojej zimy, a świetnie zaczął zarastać. Miał stworzyć zielona ścianę z płotu i wspaniałe tło dla drzew i innych roślin. Jak wymarzł dowiedziałam się, że jego strefa wytrzymałości kończy się pod Suwałkami...i to jest prawda, a i do granicy niedaleko więc wszystko można uznać za prawdę.

Bożena Podlasin 18:12, 08 lut 2012

Ogród bez pnączy jest jakby niedokończony. Dają one ogrodowi ten romantyczny wymiar. A jaką gamę kolorów mają powojniki. - od białego do prawie do granatowego. Cudownie wyglądają róże pnące. Mnie się podoba nawet zwykły bluszcz porastający drzewa, ścieżki. Altanki, pergole porośnięte pnączami dają wrażenie przytulności i tajemniczości.

Dasia 19:25, 08 lut 2012

U mnie w zeszłym tygodniu było -26 na termometrze, a nad ranem może i więcej. Jakieś pnącza wytrzymają takie warunki? Mam kilka ukorzenionych sadzonek bluszczu, na szczęście śnieg go przysypał. Zobaczymy jak przetrwa. A coś oprócz bluszczu mam szansę wyhodować?

Limka 21:47, 08 lut 2012

3 lata na bluszcz na ogrodzeniu pewnie tak, ale kiedy system korzeniowy, jak u Danusi po ścięciu jest duży. Posadzony świeżo - pewnie trochę dłużej będzie zarastał. U mnie w miejscach gdzie ma niedogodne warunki siedzi już z 5 lat :-) nornice go chyba też przy korzeniach podgryzają.

Danuta Młoźniak 23:13, 08 lut 2012

Oprócz bluszczu masz szansę uprawiać wszystkie pnącza, które u nas zimują, czyli wymienione w artykule. Minus 26 to nie wyrok, nawet jeśli bluszczowi zmarzną liście to odbije z łodyg.

Barbara Krajewska 17:06, 09 lut 2012

'Niecierpliwym' warto zwrócić uwagę na pnącza jednoroczne ozdobne przede wszystkim z kwiatów i liści, zazieleniające płoty, ściany, trejaże tworzące parawany. Najbardziej rozpowszechnione to: wilec (Ipomoea purpurea), groszek pachnący (Lathyrus odoratus), fasola ozdobna (Phaseolus coccineus), nasturcja pnąca (Tropaeolum majus), kobea pnąca (Cobaea scandens), tunbergia oskrzydlona (Thunbergia alata), mina (Mina lobata Quamoclit) i inne:) Sadzonki można sporządzić samemu lub kupić gotowe i wysadzać do gruntu po przymrozkach. Pnącza jednoroczne można sadzić wszedzie, także tam, gdzie istnieje ryzyko wymarzania wieloletnich.

Danuta Młoźniak 17:35, 09 lut 2012

Dziękuję Basiu za uzupełnienie o pnącza jednoroczne. Ponieważ jestem projektantem ogrodów prawie ich nie stosuję, bo klienci oczekują trwałych roślin z roku na rok, ale w amatorskiej uprawie jednoroczne cieszą się sporą popularnością. Nasz wątek na forum to udowadnia.

A_gawa 20:11, 01 maj 2014

Dodaję do ulubionych.

MonikaSorau 14:12, 21 lip 2017

Witam, mam w ogrodzie wisterię od 4 lat , kwitnie co roku , niestety słabo rośnie. W tym roku brak jakichkolwiek nowych przyrostów. Nie wiem co robić. Pomóżcie.

Danuta Młoźniak 17:05, 21 lip 2017

Prawdopodobnie przemarzła. A czy ma jakiekolwiek zielone, żywe liście?