Warzywniki w ogrodzie rodzinnym Warzywniki nie tylko w skrzyniach polecam na Ogrodowisku od początku istnienia portalu. To także lansowanie zdrowego stylu życia i oszczędzania na żywności. Stawką jest nasze zdrowie. Nie tylko ja jestem zaniepokojona tym, co dzieje się z warzywami podczas ich masowej produkcji oraz z tym, co się z nimi dzieje na drodze pole-sklep-kuchnia.

W naszym codziennym życiu przecież nie ma nic ważniejszego dla zdrowia, jak zdrowa żywność. O tym nie trzeba nikogo przekonywać. Wartość świeżo zerwanych i zjedzonych warzyw jest nieoceniona i wybitna smakowo i odżywczo. Sama miałam wczoraj taką możliwość skosztowania rukoli świeżo zerwanej i porównania jej z tą z torebki foliowej (zakupioną w sklepie). Po prostu nie da się tego porównać.

Warzywniki przydomowe to wspaniały pomysł na zaistnienie roślin jadalnych nie tylko w naszych ogrodach, ale również na balkonach. Każdy balkon (a nawet parapet) pomieści niejedną skrzynkę, doniczkę, w której można uprawiać choćby małe, ale jakże smaczne pomidorki koktajlowe czy zioła. W ogrodzie jest o wiele więcej możliwości. Większy teren pozwala wydzielić więcej miejsca.


Podział ogrodu

Przedstawiam dzisiaj jeden z "moich" realizowanych obecnie warzywników. Mieści się w "Ogrodzie z lustrem". Zaprojektowałam go tak, aby służył właścicielom, ale też wyglądał efektownie. Jedna część ogrodu, ta najbliżej domu, jest ozdobna i obsadzona roślinami w większości zimozielonymi, druga zaś ma o wiele większą powierzchnię i spełnia ważną funkcję ogrodu rodzinnego, z wydzieleniem placu zabaw, tarasu wypoczynkowego z miejscem obok na ognisko lub w przyszłości grilla, domku ogrodnika i warzywnika w czterech skrzyniach. Oba ogrody są połączone wygodną ścieżką i przejściem.

Obok warzywnika rośnie mini sad z płasko formowanymi jabłoniami, szpalerem malin, truskawkami, poziomkami i kilkoma krzewami borówki amerykańskiej. Drzewo użytkowe to dereń jadalny, z owoców którego będziemy przygotowywać jedną z najsmaczniejszych nalewek. Posadziliśmy także dwie piękne jarzębiny, które obecnie pięknie kwitną.


W bliskości warzywnika i sadu powiesiliśmy kilka domków dla pożytecznych owadów, które obecnie są już zajęte i wspomagają nas w dobrych działaniach. Pod malinami kwitnie bujnie pas aromatycznej kocimiętki.

Warzywnik znajduje się pod ręką, blisko tarasu i przyszłego grilla. Ognisko z rusztem już jest. Można przypiekać na ogniu dania mięsne i warzywne oraz skosztować ziół. Można delektować się widokami i enklawą zieleni, która osłania i otula taras.

Zalety warzywnika w skrzyniach

Taki warzywnik nie tylko może wyglądać pięknie, ale ma o wiele ważniejsze zalety.

  • Pierwsza jest taki, że ziemia w skrzyniach szybciej się nagrzewa, ponieważ jest wystawiona na słońce i dzięki temu w ogrzanej ziemi możemy wcześniej siać i uzyskać wcześniejsze plony.


  • Druga zaleta jest taka, że w skrzynie nasypujemy nowe podłoże, które możemy przygotować optymalnie dla warzyw. Podłoże jest żyzne, miękkie, puszyste i odpowiednio głęboko uprawione, co daje więcej możliwości i rośliny będą dobrze rosły. Jest to wygodne, zwłaszcza gdy w ogrodzie mamy ziemię zbitą, zlewną, gliniastą. Na gruncie trudno byłoby założyć warzywnik.

  • Trzecia zaleta - ekologia, warzywa całkowicie naturalne, bez herbicydów, pestycydów - w skrócie bez tzw. "chemii". Tego możemy być pewni, bo sami działamy na korzyść natury i zdrowia. Zauważcie jak jesteśmy coraz bardziej zainteresowani zrównoważonym środowiskiem, kontaktem z ziemią, prostym życiem z włączeniem ogrodu, spacerów po lesie i łące...Pozyskiwaniem skarbów natury.


Ekologiczne ogrodnictwo nie jest już tylko kolejną "modą", która przeminie, jest po prostu koniecznością, ale i dobrodziejstwem. Nie możemy pozwolić na taki absurd, że to co ekologiczne jest luksusowe i drogie i nie każdy może sobie pozwolić na ten luksus. Ale każdy może sam produkować własne warzywa. I w tym będę Was wspierać.

  • Czwarta zaleta - nasze warzywa nie będą dojrzewały w tym samym czasie, co da nam sezonowość i stałe, świetnie smakujące plony przez długi czas.

  • Piąta zaleta - znaczne oszczędności w domowym budżecie.

Jak zbudować warzywnik w skrzyniach


Potrzebne materiały do wykonania jednej skrzyni to cztery deski, najlepiej jak najgrubsze. Optymalna grubość to 4 - 5 cm, a wysokość skrzyni 30-60 cm. Wymiary dowolne, jednak musimy ułatwić sobie dostęp do środka grządki, więc szerokość skrzyni nie powinna przekraczać 120 cm. Mniejsza zawsze może być, większa będzie trochę niewygodna..

Deski skręcamy ze sobą śrubami przy pomocy kątowników metalowych lub wbijamy kołki na rogach i przykręcamy do nich deski. Skrzynie nie mają dna, są połączone z glebą, gdzie organizmy glebowe mogą swobodnie wędrować.

Deski zabezpieczamy przed wilgocią ekologicznym środkiem, co kilka- kilkanaście lat deski wymieniamy. Aby dłużej służyły, od wewnątrz należy przymocować zszywkami plastikową taśmę lub membranę kubełkową.


W przypadku braku desek możemy wykorzystać dowolne pojemniki, skrzynie po jabłkach, palety, a nawet plastikowe skrzynki po warzywach. Wszystko się przyda. Inne materiały do budowy to cegła, dachówki, ocynkowane taśmy, korten itp.

Najlepiej zbudować kilka skrzyń, aby można było zastosować płodozmian. Skrzynie wypełniamy żyznym podłożem z dużą domieszką przesianego kompostu.

Co się uda?

Na pewno dobrze będą rosły zioła, pomidory, cukinia, fasolka szparagowa, marchewka, rzodkiewki, wszelkie odmiany sałat, czosnek, cebula, szczypiorek, jarmuż, buraki korzeniowe i liściowe. Warto spróbować uprawiać wszystkie ulubione warzywa, nawet jeśli wydają nam się trudne. Najwyżej coś się nie uda.


Lokalizacja warzywnika

Ogrody warzywne powinny być usytuowane w miejscach słonecznych na tyle, aby słońce docierało tam co najmniej 6 godzin dziennie. Powinno być ochronione przed silnymi wiatrami murem, żywopłotem, ścianą domu. Nie powinno znajdować się pod dachem.

W rzeczywistości, przy odrobinie chęci, wysiłku i wyobraźni, ogrody warzywne mogą być uprawiane w dowolnym miejscu, niezależnie od tego czy jesteśmy w mieście, czy na wsi. Zachęcają do samowystarczalności na swoim własnym "podwórku" i prowadzenia zrównoważonego, zdrowego życia.

Opiszcie proszę w skrócie Wasze sukcesy w uprawie własnych warzyw. Co się Wam najbardziej udało?

fot. Danuta Młoźniak - Gardenarium

Słowa kluczowe: warzywa, ogród ekologiczny
20 komentarzy:
violinek 16:19, 18 maj 2015

Świetny artykuł :) Jest tyle możliwości uprawy własnych witamin ...nawet na balkonach ...a tak sporadycznie realizowanych ...(bo się nie opłaca ) ..szkoda :( Podglądam "skrzynkowe " warzywniki i zielniki , bardzo eleganckie :)...jeśli jest tylko miejsce -świetna sprawa , a satysfakcja gwarantowana :) ...osobiście zastosowałam inny pomysł na uprawy warzyw i owoców ...ogród sam mi podpowiedział , gdzie będzie zielenina najlepiej dojrzewała :) ...dodam tylko , że też na podwyższeniu . Pozdrawiam V.

miskka 21:34, 18 maj 2015

Mój warzywnik powstał ze stempli, które pozostały z budowy domu. Jest lekko wyniesiony ponad trawnik. W tym roku został wypełniony świeżą ziemią z własnego kompostownika. Pierwsze siewy robiłam już w marcu (oczywiste z początku okrywałam włókniną). Szpinakiem, rukolą, rzodkiewką zajadamy się już dawno. Uwielbiam własne pomidorki z tych grządek. Co roku są wspaniałe. Mam też maliny i truskawki. Moja przygoda z ogrodem zaczęła się na wiosnę 2012 właśnie od tego warzywnika!! Nie wyobrażałam sobie mieszkania we własnym domu z własną działeczką bez własnej marchewki! I to jest cała historia/geneza mojego ogródka. Polecam wszystkim! !!

kasia 22:50, 18 maj 2015

Marzy mi się taki warzywnik w skrzyniach, powstrzymuje mnie jedynie brak miejsca na działce, w tym roku posadziłam zioła i pomidorki koktajlowe wyhodowane z nasionek. Zobaczymy, czy zbiorę plon.

Danuta Młoźniak 23:06, 18 maj 2015

Na pewno plon będzie, nawet jeśli pomidory rosną w donicach. Miałam taką uprawę dwa lata temu. Tego smaku się nie zapomina.

Agata Nowak 11:18, 19 maj 2015

Chodzą mi głowie takie skrzyneczki, w końcu sama sobie je skręcę:)...W tamtym roku świetnie mi się udały zioła: bazylia, rozmaryn, lubczyk, natka pietruszki, koperek, pory zimowe, cebulka dymka, seler, papryczki, fajnie jest mieć wszystko pod ręką, pomidorki koktailowe z własnego siewu już mi też rosną, po eksperymentuję jeszcze z cykorią, fenkułem, boćwiną, karczochami, z tym co w kuchni włoskiej lubią:)

Irena Miłek 14:41, 19 maj 2015

Promocja zakładania warzywników bardzo mi się podoba, zwłaszcza w czasach, gdy żywność aż kipi od chemii.Oczywiście marzyłby mi się taki, jak tu wykonany przez Was, ale Danusiu choć ciut naśladując dobre pomysły, posadziłam i ja warzywa, część na rabatach kwietnych i rośnie kalarepa, w innych miejscach marchew wczesna, sałata, seler i rzodkiewki, nie za dużo, ale jest i cieszy. Stale rośnie u mnie bazylia, oregano i szczypior, a rok temu eksperymentowałam z czosnkiem, może w tym roku zbiór. Pora na buraki i pomidorki, może jeszcze zdążę, ale w przyszłości to chciałabym mieć taki właśnie warzywniak, jak na załączonych fotkach, pozdrawiam.

Tamaryszek 20:47, 20 maj 2015

Ciekawy artykuł w słusznej sprawie! Pokazany warzywnik bardzo elegancki. Co może być argumentem dla właścicieli eleganckich ogrodów, mających wątpliwości, czy warzywnik będzie pasował do reszty. A wartość własnych warzyw i radość zrywania z własnej grządki świeżych przysmaków jest nie do przecenienia. Ja również odważyłam się na uprawę. Mimo słabej ziemi i braku doświadczenia - i udało się! Oprócz warzyw i ziół wymienionych powyżej, mam też groszek cukrowy, pory i buraczki liściowe. Przyłączam się do wspierania akcji: "Zakładajmy warzywniki - nawet najmniejsze"!

jambosana 21:56, 20 maj 2015

Mnie w skrzyniach najbardziej udała się cukinia, królowała w ubiegłym roku na naszym stole w przeróżnych wariacjach. Aż się zdziwiłam, że tyle na nią pomysłów. Było też parę buraczków, marchewek, ale w skrzyneczkach niewiele mi się udało zmieścić tych warzyw. Były chyba 4, ale za to olbrzymie selery. Koper gigant, który cudownie zdobił skrzynki. Była sałata czerwona i zielona, rukola, a jesienią roszponka i ... rzodkiewka. No i oczywiście skarbnica witaminy c czyli pietruszka naciowa. Pomidorki nie wyszły, zaraza je zżarła... Poza pomidorkami wszystko zdobiło. W tym roku szaleje z 3 rodzajami cukinii/kabaczka (no żółte, białe, zielone), i z modnym jarmużem. Jarmuż, to taki trochę hit internetowych poradników chciałam spróbować, ale w żadnym sklepie nie znalazłam. Już pięknie kiełkuje. Pojawiły się też kalarepki i fasolka. A pomidorki wylądowały w plastikowych donicach pozostałych po większych drzewkach ze szkółek. Może wyjdą. Sadzę na rodzimej glinie wymieszanej z kompostem i przekompostowanym kilkuletnim kurzym obornikiem. Powiem tak mało tego i oszczędność nie jest zbyt duża, ale pracy przy tym niewiele,ładnie wygląda i doskonale smakuje.

Joe8932 12:48, 27 maj 2015

całekiem fajny pomysł, ja swoje zioła mam na balkonie, a w ogrodzie musze w koncy wygospodarować trochę miejsca na warzywa. Jak na razie większość warzyw bierzmy od mojej siostry ze wsi. Dla mnie warzywa z hipermarketu sa okropne.

Hania Kolak 19:39, 27 maj 2015

Super sprawa...jestem za.Kiedyś nasze babcie ,mamy nie wyobrażałyby sobie ogrodu bez warzywnika ....wracamy do korzeni..pozdrawiam

Marga 09:20, 29 maj 2015

Dziekuję Danusiu. Artykuł przeczytałam z dużym zainteresowaniem. Sama planuję zrobić warzywniak w podobnych skrzyniach. Zastanawia mnie, czym Witek impregnuje te skrzynie, że mają taki ładny szary kolor? Czy impregnację należy powtarzać co roku?

Danuta Młoźniak 08:34, 30 maj 2015

Od wewnątrz skrzynie są obite membraną do izolacji fundamentów, aby ziemia nie stykała się z drewnem. Od zewnątrz malujemy ekologiczną farbą, czytając dokładnie jej skład. Częstotliwość malowania zależy od wyglądu skrzyń. Robione były w zeszłym roku, w tym wyglądają bardzo dobrze więc nie ma potrzeby powtarzania malowania. W przyszłym ocenimy ich stan.

EwaT 08:14, 02 cze 2015

Super pomysł. Chyba wprowadzę to u siebie. Naprawdę piękny warzywniak!

Basilikum 16:07, 08 lip 2015

Ogrodek w skrzyniach mam w palnie na przyszly rok. W tym roku mam ogrodek w cynowej wannie. Do tej pory wyjadalam stamtad rzodkiewki i salate. Obecnie ziemia odpoczywa. Taka susza byla u nas, ze nie mialam smialosci, by cos tam posiac. Dzis wysieje roszponke. Pomidory u mnie zawsze rosna w doniczkach. Tylko jeden taki dziki rosnie na grzadce ale to eksperymentalnie.

GosiaT 11:48, 21 lip 2015

Witam Ja również założyłam swój warzywniak w skrzynkach, mam trzy duże skrzynki 120x250 cm i jedną mniejszą na zioła 120x120cm. Warzywniak wygląda bardzo zachecająco, jestem bardzo zadowolona. Dzieci podjadają ogórki, marchewkę, mam swieżą natkę. Urosły piękne kabaczki, bób już zebraliśmy, fasolka szparagowa jest w "ciągłej dostawie" (zasiałam w dwutygodniowych odstępach żeby była na bieżąco zamiast cała na raz). Pomidorów mam bardzo dużo, więc wsadziłam obok skrzynek ze względu na zbyt mało miejsca. W skrzynkach jest ziemia rodzima wzbogacona kompostem (mniejszy koszt). Wszystko pieknie rośnie a co najważniejsze smakuje bosko, nie wspomnę oczywiście o świeżych ziołach, które zebrane i zasuszone posłużą w zimę. Podam dodatkowy, ważny moim zdaniem atut skrzynek: nie trzeba klęczeć na kolanach podczas pielenia czy zbierania plonów:-). Swoje skrzynki zrobiłam na próbę, więc najtańszym kosztem: z płyty wiórowej impregnowanej. Dostepna w OBI wraz z pocięciem (gratis przy zakupie) na wymiar jaki nam pasuje, na łączenia dokupiliśmy listewki 4x2 cm też z pocięciem. Poźniej w domu już tylko wkrętarka i w godzinę trzy skrzynki były gotowe do obsadzenia. Dzisiaj, kiedy już wiem że się sprawdzają, zainwestuję w okazalsze z desek. Ale dopiero jak te obecne się rozpadną, nie ma sensu psuć czegoś co działa. Gorąco polecam samo zdrowie w estetycznym wydaniu, plus wygoda.

Danuta Młoźniak 12:02, 21 lip 2015

Bardzo piękny przykład, jak tanim kosztem osiągnąć cel. Gratuluję ogromnie zaangażowania i pracowitości.

magdaw 23:16, 04 sty 2016

Oj Danusiu dziś własnie jedząc "niby" pomidora zatęskniłam do moich wspaniałych "bawolich serc" którymi zajadaliśmy się całe lato... WIOSNO przybywaj!

Tomek Koziel 15:26, 03 lut 2016

Wykorzystanie do tego celu płyt OSB wydaje się znacznie prostsze i tańsze. Czy ktoś próbował przygotowywać grządki z takiego materiału (można go kupić na wymiar w każdym markecie stosunkowo niedrogo no i jest odporny na wodę...)

blackstork 14:49, 29 wrz 2016

Jakiej szerokości są skrzynki na zdjęciach, czy jest to 120 cm?

Danuta Młoźniak 14:53, 29 wrz 2016

Tutaj są pokazane dwa ogrody. W jednym skrzynki są kwadratowe w zasadzie (te szare) i mają więcej niż 120 cm. W drugim przypadku (białe skrzynie) mają one 120 cm szerokości, bo taka jest maksymalna wygodna szerokość do robienia zabiegów przy warzywach.