Astry i zawilce Mam nadzieję, że seria kolorów października jeszcze Wam się nie znudziła, bo dziś mam ostatni i najbardziej popularny kolor, a właściwie dwa kolory - róż i fiolet. Te barwy najbardziej lubimy, bo wygrywają we wszelkich rankingach popularności, jako najbardziej atrakcyjne i pożądane w ogrodzie. Czy jesiennym? Niekoniecznie, ale w letnim ogrodzie na pewno.

Dzisiejszą plejadę fioletów i różu otwierają kwitnące jesienią cyklameny bluszczolistne (Cyclamenum hederifolium), które gorącym latem smacznie śpią. Jesienią, gdy spadną liście z drzew, ziemia się ochłodzi i dotrze do niej sporo wilgoci, wtedy pojawią się kwiaty.

Bulwki potrzebują na dnie dołka drenażu i nie znoszą obornika. Znacznie lepiej będzie im w ziemi liściowej wymieszanej z gruboziarnistym żwirem.

Cyklameny Zimowity

Następna jesienna roślina to zimowit jesienny. Wiosną z cebul wyrastają okazałe liście, które latem zasychają. Jesienią z cebul wyrastają duże kwiaty. Szczególnie spektakularnie wyglądają w dużej plamie, nawet po kilkaset sztuk. Doskonale rosną nawet w trawnikach. Najbardziej efektowną odmianą jest 'Waterlily', która ma podwójne kwiaty w kolorze różowym.

Najmniej znane w Polsce, a bardzo popularne w Anglii są Nerine. Wyglądają jak kwiaty z baśni. Kolor mocno różowy, kształt niczym storczyki. Każda cebula produkuje na bezlistnej łodydze pięć-sześć kwiatów. Wyglądają jak piękne bukiety. Cebule sadzimy płytko, prawie pod powierzchnią ziemi. Lubią też rosnąć w ciasnocie, wtedy obficiej kwitną. U nas niestety są mało znane, ponieważ nie mogą pozostać na zimę w ziemi. Ale można je wykopywać lub uprawiać w donicach, ponieważ znoszą to doskonale.

Nerine Róża 'Isaac Perriere'
Aster novae-angliae 'Barr's Pink' Persicaria orientalis

Jesienią dość mocną grupę stanowią nieocenione róże. Ich kwiaty dostarczą ogrodowi wyjątkowej elegancji. Gdy zetnie je mróz być może pozostaną jeszcze błyszczące liście. O astrach wspominałam przy okazji poprzednich kolorów października. Różowy nie jest najliczniejszy wśród nich, ale nie należy go pomijać.Zwłaszcza tych odmian w mocnym odcieniu różu. Wyjątkowo widać je z daleka.

W październiku na różowo błyszczą rdesty (Persicaria), mogą być bardzo wysokie (Persicaria orientalis) lub niskie. Zapewne spotkamy też zagubione tawułki (Astilbe), zwłaszcza takie, które były latem przycięte mocno. Pojawią się także jeszcze spóźnione jeżówki, alstremerie (u nas zupełnie niespotykane), z jednorocznych suchołuski, kosmosy, cynie, szarłaty i kleome.

Kocanki ogrodowe, suchołuska Cynia
Dalia Dalie i szarłat

Nie sposób zapomnieć oczywiście o niepokonanych daliach. Plasują się na pierwszym miejscu w jesiennym wyborze wśród różu i fioletów. Różowych odcieni mamy tutaj moc.

Wśród fioletów na prowadzenie wysuwa się werbena patagońska, którą oblatują roje motyli i pszczół. Co prawda w październiku może być wyjątkowo mokro, więc nie zawsze docenimy te letnie kwiaty jesienią.

Kosmosy Kleome
Różowe krzesła Ozdobny witrażykAstilbe chinensis 'Pumila'

Z bylin dodam jeszcze sadźce, rozchodniki, japoński zawilce i wilczomlecze, które na różowo się przebarwiają. Do różowego ogrodu dodajmy wśród roślin efektowne witraże, ciekawe meble, donice lub inne dodatki, które rozweselą ogród.

Kończy się październik i radość ze słonecznych dni. Nadchodzi listopad, możliwe przymrozki, a nawet śnieg, Nastaje nieciekawy czas dla ogrodników, ja przynajmniej odczuwam krótkie dni dość smutno. Z utęsknieniem czekajmy więc wiosny, a tymczasem cieszmy się jeszcze choćby jednym promyczkiem naprawdę ciepłego słońca. Jestem niezmiernie ciekawa, jakie macie pomysły na deszczową jesień?

Fot. Danuta Młoźniak - Gardenarium

9 komentarzy:
kasia K. 19:16, 26 paź 2016

Kubek z gorącą kawą, ciepły kocyk i bujaczek... Październik potrafi zaskakiwać kolorami, a spadające liście zmuszają człowieka by przystanął i zamyślił się na chwilę... Trzeba łapać ostatnie promienie słońca, a gdy pada wsłuchiwać się w cicha melodię tańczących kropel deszczu... Danusiu pokazałaś piękny kalejdoskop październikowych barw, czy w takiej atmosferze można poddać się smutkowi?

Danuta Młoźniak 19:38, 26 paź 2016

Bardzo dobre rady:)) Dziękuję, już lecę parzyć kawę, mocną, w ekspresie:) Jeśli chodzi o kolory to dzisiaj w szkółce normalnie byłam zachwycona miskantami, drzewami. Rudo, rdzawo i żółto w większości. Wspaniałe barwy.

magdaw 22:02, 26 paź 2016

A ja Danusiu wstawiłam fotel ogrodowy do salonu i jak tylko wyjdzie słońce to ja myk na taras i dziobem w słońce i myślę sobie kto nie ma ogrodu siedzi teraz przed telewizorem i od razu mi sie gęba śmieje do tego słońca;)

Monika P 22:14, 26 paź 2016

A ja myślałam, że u nas cyklamen nie zimuje. W Anglii widziałam ich bardzo dużo, ale tam inny klimat. Czy może to jakaś specjalna odmiana co przetrzyma u nas?

Danuta Młoźniak 23:17, 26 paź 2016

Moniko. Cyklamena bluszczolistnego nie należy mylić z innymi cyklamenami, które nie zimują.

Magdo - to się sprawdza gdy widoki są na cały ogród. U mnie cień, ale z kolei okno dachowe daje mi żółty widok (liście tulipanowca), który urósł ogromnie.

Monika P 23:42, 26 paź 2016

Oj muszę się jeszcze dużo nauczyć, zawsze mi się cyklameny podobały :)

Pszczelarnia 19:36, 27 paź 2016

W deszczową jesień otwieram książki kucharskie i robię kolory, smaki, kompozycje. Nawet liść od kapusty do gołąbków mnie wówczas zachwyca. Niedoskonała w wyglądzie a doskonała w smaku gruszka w kropki, suszone jabłka i uprażone buraczki. Spotykam się z przyjaciółmi. Dokładam drew do pieca, porządkuję zdjęcia rodzinne (po każdych świętach są wymieszane), dużo czytam, oglądamy nawet po staroświecku stare slajdy z Tatr.

Danuta Młoźniak 07:29, 28 paź 2016

Uroczy komentarz. Szkoda, że mam z kuchnią na bakier:)).

Ja z kolei oglądam zdjęcia z wyjazdów ogrodowych. One zawsze działają uzdrawiająco. I tyle nowych rzeczy się wtedy zauważa. Wtedy szukam kolejnych ogrodów i planuję, co zobaczę w przyszłym sezonie.

anka ankudowicz 11:21, 02 lis 2016

ja jak mam jesienną chandrę to często spędzam czas w kuchni robiąc jakieś przysmaki dla mojej wygłodniałej 5 :) ten sposób zawsze się sprawdza rodzinka najedzona a mnie humor się poprawia