Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Opuchlaki

Kasiek
Img 3121

Dołączył: 03 mar 2012
Posty: 12789
Dodany 15:04, 29 lis 2013
Tesiu, znalazlam w swoim archiv. to
http://www.arbofux.de/gefurchter-dickmaulruessler.html
Na jednym jaju jest fajnie pokazane jak brazowieje.
____________________
Bawarka
Mala_Mi
4b09e7ed0003533649f38e41

Dołączył: 13 sty 2012
Skąd: Rzeszów
Posty: 49947
Dodany 15:19, 29 lis 2013 , edytowany o 15:20, 29 lis 2013
Kasiek.. jesteś niezastąpiona w tej materii.. wreszcie jest jajo opuchlaka Podobne jak widać do jaj ślimaka..
I nijak nie podobne do kulek nawozowych... kulki widać, że są sztuczne, nieszkliste..
____________________
Ogród Małej Mi - sezon 2017 / Sezon 2016 / Sezon 2015 / Część II / Część I / Wizytówka / Zlot-2014 / Zlot-2012 Mózg to nie mydło; nie ubędzie go, gdy się go użyje.
Kasiek
Img 3121

Dołączył: 03 mar 2012
Posty: 12789
Dodany 15:43, 29 lis 2013
Aniu Asc ten temat mnie po prostu meczyl i musialam sie wiecej dowiedziec bo nie chcialam dostawac palpitacji serca na widok kazdej kulki w ogrodzie
Twoje fotki tez sa swietne i bardzo pomocne
____________________
Bawarka
Mala_Mi
4b09e7ed0003533649f38e41

Dołączył: 13 sty 2012
Skąd: Rzeszów
Posty: 49947
Dodany 17:59, 29 lis 2013
Mnie ten temat też dręczy...bo wynalazłam pogryziona trzmielinę i kształt zębów świadczy o tym paskudztwie ..
____________________
Ogród Małej Mi - sezon 2017 / Sezon 2016 / Sezon 2015 / Część II / Część I / Wizytówka / Zlot-2014 / Zlot-2012 Mózg to nie mydło; nie ubędzie go, gdy się go użyje.
WilczaGora
Zdj cie  16  008

Dołączył: 31 lip 2012
Skąd: okolice Warszawy
Posty: 5530
Dodany 18:03, 29 lis 2013
mi od 2 lat tną hortensje bukietowe
3 lata temu miałam je w rododendronach ale unicestwiłam...teraz one moje nerwy szarpią...
ten sezon uważam za przegrany
____________________
WIZYTÓWKA Wilcza pozdrawia Wilcza Gora http://wilczagora.blogspot.com
Kasiek
Img 3121

Dołączył: 03 mar 2012
Posty: 12789
Dodany 18:30, 29 lis 2013
Dziewczyny nie ma sie co dreczyc, w tym roku moze i przegralysmy, ale na wiosne... zaczynamy walke od nowa przez cala zime mamy czas, aby poukladac to sobie wszystko i wybrac odpowiedni sposob. Walka z nimi moze trwac do 3 lat, mamy wiec czas W tym roku pogoda im sprzyjala, ,,ciepla´´ zima i susza w lecie, ale w przyszlym podwijamy rekawy i do dziela Po rozmowach z roznymi ludzmi, ( w tym z emtomologiem, koleopterologiem, Uniwersytetem i urzedem do ochrony roslin w Berlinie,Monachium i Hamburgu, mysle ze moj sposob juz sie klaruje, wiem jaka droga/ sposobem bede z tym paskudztwem walczyc. W tym temacie opuchlaki jeszcze nie powiedzialy ostatniego slowa w moim ogrodzie,niech uwazaja bo wkurzony Kasiek jest jak poltora komandosa
Dziewczyny glowa do gory Bedzie dobrze
____________________
Bawarka
Tess
Ksiezyc miotla czarownica

Dołączył: 17 maj 2012
Skąd: Warszawa/Nadbużański Park Krajobrazowy
Posty: 11815
Dodany 10:45, 01 gru 2013
Kasiu, dziękuję za link.

Ale mam wątpliwości, czy to są jaja opuchlaka.
Te są białe, gromadzone na jakimś liściu, w dodatku widzę wokół nich jakąś "przędzę".
Opuchlaki składają jaja wprost do gruntu lub na grunt. Nie ma też mowy o żadnej przędzy.

Ja znalazłam taki artykuł:
http://www.nuetzlinge.de/produkte/freiland/schaedlinge/dickmaulruessler/


I tak wyglądają u mnie niektóre kulki, bo moim zdaniem szkliste są na początku, a potem robi się taka "skurupka".

Jednego jestem pewna - to, co napotykam u siebie w ogrodzie, to nie są kulki nawozowe, bo nie używam kulek nawozowych od co najmniej 10 lat.

Najważniejszym objawem występowania opuchlaków są wżery na liściach. Jeśli są wżery, są dorosłe opuchlaki, a jak są dorosłe, są jajeczka, a jak są jajeczka, to są larwy.

Powodzenia w walce Ja wiosną też ruszam.



____________________
Pozdrawiam:) Teresa W Gąszczu u Tess oraz Ogród nad Rozlewiskiem Chętnie dzielę się roślinami z każdym, kto po nie przyjedzie, albo odbierze w jakimś umówionym miejscu. Ale nie wysyłam roślin.
Madzenka
Avatarek kalosze

Dołączył: 22 sty 2012
Skąd: Okolice Wrocławia
Posty: 58008
Dodany 11:57, 01 gru 2013
Tesiu z tego co pokazujesz to jednak widać, że jaja opuchlaków mają ok 1 mm a te w naszych ogrodach 3-4 mm i z pewnościa to są kulki nawozowe. Wysoce prawdopodobne jest, źe szybciej malutkie larwy zobaczymy niż jajka.

Ja mam pewność, że w ogrodzie sfotografowalam jaja ślimaków.

Madzenka
Avatarek kalosze

Dołączył: 22 sty 2012
Skąd: Okolice Wrocławia
Posty: 58008
Dodany 12:01, 01 gru 2013
Kasiek napisał(a)
Dziewczyny nie ma sie co dreczyc, w tym roku moze i przegralysmy, ale na wiosne... zaczynamy walke od nowa przez cala zime mamy czas, aby poukladac to sobie wszystko i wybrac odpowiedni sposob. Walka z nimi moze trwac do 3 lat, mamy wiec czas W tym roku pogoda im sprzyjala, ,,ciepla´´ zima i susza w lecie, ale w przyszlym podwijamy rekawy i do dziela Po rozmowach z roznymi ludzmi, ( w tym z emtomologiem, koleopterologiem, Uniwersytetem i urzedem do ochrony roslin w Berlinie,Monachium i Hamburgu, mysle ze moj sposob juz sie klaruje, wiem jaka droga/ sposobem bede z tym paskudztwem walczyc. W tym temacie opuchlaki jeszcze nie powiedzialy ostatniego slowa w moim ogrodzie,niech uwazaja bo wkurzony Kasiek jest jak poltora komandosa
Dziewczyny glowa do gory Bedzie dobrze


Kasiu jestem pełna podziwu dla Twojej wytrwałości w kwesti pogłebiania weidzy nt opuchlaka. Czy mogę Cię prosic o stworzenie sciągi z kalendarium walki z tymi potworami i nie tylko ekologiczne ale i chemiczne metody?
Np. Ktorymi nicieniami i kiedy podlewamy, są rózne fazy larw, czytam w zalinkowanych stronach ze w kwietniu a potem latem powtarzamy. Kiedy latem i jak to stwierdzić?
Na kazdej stronie co innego pisza i nie wiem jak się do wygrania wojny przymierzyć? Kiedy kupić nicienie, kiedy pryskac i czym dorosle osobniki, kiedy traktować gelebę wrotyczem itp. Ponieważ mam mnostwo roslin wyżartych przez opuchlaki musze przypuścić skomasowany atak od wiosny... A ja narazie nawet "pólkomandosem" nie jestem...
zbigniew_gazda
Img 0354

Dołączył: 02 paź 2010
Skąd: Podkarpacie
Posty: 10486
Dodany 12:47, 01 gru 2013
Również popieram prośbę Marzenki odnośnie kalendarium walki. Kto wie czy to nie wróg nr jeden naszych roślin.
____________________
Zbyszek - *** Nasz przydomowy ogródek *** Wizytówka ***
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies