Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

Co z drzewami w przyszłości?

Milka
Img 0092.cr2

Dołączył: 23 sty 2012
Skąd: okolice Wrocławia
Posty: 63771
Dodany 11:15, 13 paź 2012 , edytowany o 11:25, 13 paź 2012
Ten wątek idealnie wpisuje się w Miłkowo, bo oboje z M. kochamy drzewa; mamy ich mnóstwo, nawet taki swój lasek; sporo jest iglaków, jak daglezja, metasekwoja, ale i też liściastych jak wiązy, niektóre ponad 100-letnie, tulipanowiec, miłorzęby, buk fastigiata, buki trikolor, kilka magnolii, w tym magnolie parasolowate, które są olbrzymimi drzewami z wielkimi liśćmi i kwitną wtedy, kiedy już żaden mróz im nie zaszkodzi, paulownia, judaszowiec itd.
jest też orzech włoski i możemy zajadać własne orzechy, chociaż jest duża konkurencja, bo psiaki też je uwielbiają wśród liściastych nie sposób pominąć klona jesionolistnego Flamingo i palmowego; kolejne drzewa to ambrowiec, śliwy ozdobne w formie drzew i szczepione na pniu;

wiadomo, ze nie ma ogrodu bez drzew, przynajmniej dla mnie, dlatego grabienie liści traktuję jako część jego natury i lubię ich szelest; bywa, ze czasami człowiek tym zmęczony, ale to jest właśnie cud ogrodu...i to palenie liści, ten zapach, wkoło ptaki siedzą na drzewach i śpiewają, to jest piękne i człowiek czuje się wtedy doskonale, na nogach gumiaki, a w szklance wzmocniona herbatka

Aby nasze dzieci i wnuki czuły związek z drzewami, przypisaliśmy każdemu z nich drzewo, które sobie wybrali; część drzew jest poświęcona pamięci tych, co już odeszli, ale jak siedzimy w pobliżu tych drzew, zawsze idą wspomnienia bliskich nam osób i mamy wrażenie, jakby cały czas z nami byli

Madżenko, w kontekście twojej wypowiedzi odnośnie drzew iglastych...,,że nie bardzo je lubisz", cóż jednak będę cię namawiać, bo nie wiem, czy wiesz, ale jedna sosna czarna, która jest przecież pięknym drzewem, wydala tyle tlenu w ciągu doby, że 3 dorosłe osoby, dotlenią się na maksa; ponadto do wyboru masz daglezję i jodłę kalifornijską, wielkie, piękne, długowieczne, cudowne w kolorze

A ty Marzenko z O, powiedz ile lat ma twoja metasekwoja, pytanie zadał mąż, podziwia jej pień: edit;, jak obrobię fotki, wstawię kilka zdjęć pięknych drzew liściastych

A tobie Danusiu, dziękuję za ten wątek, tzn. my oboje miłki wiosenne dziękujemy
Mirka
Img 20160707 184216

Dołączył: 01 lip 2012
Skąd: Mazowieckie
Posty: 9642
Dodany 11:22, 13 paź 2012
irena_milek napisał(a)
Ten wątek idealnie wpisuje się w Miłkowo, bo oboje z M. kochamy drzewa; mamy ich mnóstwo, nawet taki swój lasek; sporo jest iglaków, jak daglezja, metasekwoja, ale i też liściastych jak wiązy, niektóre ponad 100-letnie, tulipanowiec, miłorzęby, buk fastigiata, buki trikolor, kilka magnolii, w tym magnolie parasolowate, które są olbrzymimi drzewami z wielkimi liśćmi i kwitną wtedy, kiedy już żaden mróz im nie zaszkodzi, paulownia, judaszowiec itd.
jest też orzech włoski i możemy zajadać własne orzechy, chociaż jest duża konkurencja, bo psiaki też je uwielbiają wśród liściastych nie sposób pominąć klona jesionolistnego Flamingo i palmowego; kolejne drzewa to ambrowiec, śliwy ozdobne w formie drzew i szczepione na pniu;

wiadomo, ze nie ma ogrodu bez drzew, przynajmniej dla mnie, dlatego grabienie liści traktuję jako część jego natury i lubię ich szelest; bywa, ze czasami człowiek tym zmęczony, ale to jest właśnie cud ogrodu

Aby nasze dzieci i wnuki czuły związek z drzewami, przypisaliśmy każdemu z nich drzewo, które sobie wybrali; część drzew jest poświęcona pamięci tych, co już odeszli, ale jak siedzimy w pobliżu tych drzew, zawsze idą wspomnienia bliskich nam osób i mamy wrażenie, jakby cały czas z nami byli

Madżenko, w kontekście twojej wypowiedzi odnośnie drzew iglastych...,,że nie bardzo je lubisz", cóż jednak będę cię namawiać, bo nie wiem, czy wiesz, ale jedna sosna czarna, która jest przecież pięknym drzewem, wydala tyle tlenu w ciągu doby, że 3 dorosłe osoby, dotlenią się na maksa; ponadto do wyboru masz daglezję i jodłę kalifornijską, wielkie, piękne, długowieczne, cudowne w kolorze

A ty Marzenko z O, powiedz ile lat ma twoja sekwoja, pytanie zadał mąż, podziwia jej pień

za chwilę wstawię edit;, jak obrobię fotki, wstawię kilka zdjęć pięknych drzew liściastych

A tobie Danusiu, dziękuję za ten wątek, tzn. my oboje miłki wiosenne dziękujemy
Irenko cudnie opisałaś swoje drzewa,wyobraziłam sobie jakie musza być piękne,ich kolory o tej porze roku.
____________________
Mirka Mirkowy ogród )
Mirka
Img 20160707 184216

Dołączył: 01 lip 2012
Skąd: Mazowieckie
Posty: 9642
Dodany 11:27, 13 paź 2012
Gardenarium napisał(a)
Popieram sadzenie drzew liściastych. Mój tulipanowiec jest już wielki, ale pewnie gałęzie leżałyby na dachu, gdyby nie ostre przycinanie. W książkach napisane, że tulipanowca się nie tnie... e tam, ja tnę, świerki serbskie, tuje, nawet sosny na ulicy (skracam im przewodniki). Cięcie jest sposobem na prowadzenie drzew w sposób estetyczny, w pewien sposób przedłuża im życie.

Niektóre zostawiam, bo mają miejsce, albo wąski pokrój. W ciasno nasadzonym ogrodzie trudno jest utrzymać tyle drzew. Mam 5 miłorzębów, tulipanowca, 5 buków, 2 śliwy wiśniowe, 1 graba, 2 klony palmowe, stewarcję. No i mnóstwo świerków serbskich, które ograniczam i bokiem i górą. Dzięki temu mogą istnieć dłużej.


To piękny wątek, pokaże że prawdą jest powiedzenie : "ogród to piękna rzecz, ale i wieczna praca", nie da się mieć ogrodu bez drzew..liście są piękne a ich grabienie...no cóż.. mnie nie przeszkadza.

Zapraszam Was do dyskusji.


Tak Danusiu to wieczna praca dlatego KONDZIO tak przeżywa że za mało czasu poświęca swojemu ogrodowi.Pozdrawiam
____________________
Mirka Mirkowy ogród )
Milka
Img 0092.cr2

Dołączył: 23 sty 2012
Skąd: okolice Wrocławia
Posty: 63771
Dodany 11:37, 13 paź 2012
dziękuję Mirka, a chciałam dać fotki i co...kabelek w domu się ostał! ale edytuję i jeszcze wrzucę
Joku
Dsc02767

Dołączył: 09 paź 2010
Skąd: niedaleko morza, okolice Trójmiasta
Posty: 8327
Dodany 11:49, 13 paź 2012 , edytowany o 12:07, 13 paź 2012
Mój poprzedni ogród "był" ze mną przez około 15 lat. Sadziłam małe krzewy i drzewa. Stworzyły jak dla mnie bardzo ładną kompozycję. Tak było przez kilka lat. Najpiękniejszy okres jak dla mnie to 5 - 6. rok od posadzenia. Niby czytałam ze po iluś tam latach (najczęściej 10 lat, tak podawano w czasopismach) osiągną taką a taką wielkość. Zaczęłam myśleć podczas pewnego spaceru przy świeradowskiej pijalni wód obserwując mijane egzemplarze, wśród których rozpoznałam kilka dorosłych egzemplarzy moich maluchów z ogrodu. To były całkiem spore drzewa. No i za kilka lat mój ogród zmienił zupełnie swój charakter. Zamiast poprzednio całkiem ładnej kompozycji pojawił się las, przybyło cienistych miejsc, których i tak wcześniej u mnie nie brakowało. Posadzone byliny z trudem sobie radziły. Jakiś wpływ miało to że przez kilka lat zabrakło czasu na systematyczną opiekę. Wydawało mi się że nie zapanuję nad moim "przychówkiem". Sytuacja poprawiła się gdy zaczęłam ciąć, krzewy nabrały kształtu, zrobiło się więcej miejsca dla kolorowych roślin.
Muszę dodać że tyle zgromadziłam na około 200 m kw.


rok mniej więcej 1997- 1998


2006


2011


2011 - widok w drugą stronę, to samo miejsce


____________________
Jola - Ogród z przeszłością (+) Wizytówka (+) Znowu na wsi - aktualny
marzena
Jesie  13 064

Dołączył: 29 gru 2010
Posty: 5921
Dodany 12:02, 13 paź 2012 , edytowany o 19:49, 13 paź 2012
Irenko, pieknie napisałaś o drzewach, naprawdę rewelacyjny pomysł z tym przypisaniem drzew bliskim ...

ale te stare drzewa w ogrodzie to musiałaś odziedziczyć po kimś....

moje drzewa zostały posadzone po zakupie ziemi na wsi - to nie była żadna działka budowlana, tylko kawałek pola z nieurodzajną glebą ...i M zaczął sadzić pierwsze drzewa, to były kilkunastocentymetrowe sadzonki z leśnictwa...

a tu fotka z ubiegłego roku na metasekwoję pięknie przebarwiającą się podczas jesieni ...
____________________
marzena O....!
toby
Paeonia  bayadere

Dołączył: 12 paź 2012
Skąd: Warszawa
Posty: 74
Dodany 20:44, 13 paź 2012
Mam na działce ponad 50 letni dąb, i kocham go. Mimo że uważa się - że śmieci i brzydki - dla mnie jest najpiękniejszym polskim drzewem.

Ten kto widział samotnie rosnące stare dęby może przyzna mi racje?

Korona tego drzewa jest niesamowita

Czuje jak żyje własnym życiem. Planuje nowe gałązie, wypuszcza liście, jest jak samotny architekt.

Mam też miłorząb i czekam az będzie taki...
http://youtu.be/TbGl02cnDPs

____________________
gruba_dynia
Dsc 9784a

Dołączył: 01 paź 2012
Skąd: podlaskie
Posty: 493
Dodany 08:38, 14 paź 2012
Tak sobie czytam wątek, który sama rozpoczęłam i dopiero do mnie dotarło, że nie doczekam moich drzew formie wielkiej ... Sadzę maleńkie drzewka, więc za jakieś 20 lat to one będą "tylko" duże, a ja będę stara Muszę przemyśleć swoje plany ogrodowe, gdyż aby nacieszyć się widokiem ogrodu w zamierzonej formie muszę sadzić większe drzewa.

Uspokoiło mnie, że przycinacie drzewa. Mam zawsze przy sadzeniu czegoś spór z mężem. On chce gęściej i blisko granicy ogrodu. Ze zbioru tradycyjnych drzew mam w ogrodzie 2 orzechy włoskie, klon, kasztan, 2 jodły koreańskie, 4 sosny, 2 dęby, 3 brzozy i trochę świerków, posadzone dużo za blisko siebie jak wyobrażę ich przyszłe rozmiary. No teraz to są krzewinki więc odstępy wydają się spore, ale jakiś plan na formowanie muszę juz opracować.

____________________
grubej_dyni zmagania z naturą
Madzenka
Avatarek kalosze

Dołączył: 22 sty 2012
Skąd: Okolice Wrocławia
Posty: 58008
Dodany 10:30, 14 paź 2012
Irenko ja uwielbiam drzewa iglaste ale niekoniecznie u mnie w ogrodzie.
Jak trafnie zauważono taki śliczny maly świerczek to po 10-15 latach olbrzym. Obserwuję zawsze jak małe iglaczki w przedogródkach po 10 latach wyglądają..... Zatem jestem za iglakami ale w duźych ogrodach.
Za działkę z sosnami czarnymi dalabym się pociąć..... Ale stać mnie było na zachwaszczone pole....
Ponieważ mam mały ogród pozostaję przy liściastych zwłaszcza takich, które można formować ..... Zamierzam je troszeczkę utrzymać w ryzach. W malym ogrodzie sprawdzają się również pendule (takie mam brzozy i wiśnie ozdobne)
Z drzew mam pissardi, które bez problemu można przycinać oraz strzeliste o wąskim pokroju amanogawy. Więć chyba nie będę miała mocno zacienionego ogrodu, gdyź z założenia miał być słoneczny w szczególności zimą. Gdy drzewa nie mają liści przepiszczają nawet małe promyki słońca a iglaste nie.... Nawet gdy liściaste chorują to wraz z opadnięciem i zebraniem chorych liści łatwiej je reanimowac. Zatem taka praktyczna jestem Z iglaków wybralam cisy na żywopłot na froncie i sosnę himalajaską którą będę skubać na bonsai
Gardenarium
Img 1374 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 73975
Dodany 22:01, 14 paź 2012
Co jakiś czas odkrywam nowe drzewo liściaste. Teraz robiłam taki ogród, że ma 600 m2 i 16 drzew liściastych. Właściciel się cieszy, a ptaki jeszcze bardziej.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies