Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Skoncentrowany wyciąg z kompostu- ANHK

hanka_andrus
Img 0005

Dołączył: 20 lis 2010
Skąd: Koszalin
Posty: 33784
Dodany 13:36, 26 mar 2014
Aktywnie Napowietrzona Herbatka Kompostowa- Naukowo to brzmi, czymkolwiek by to było.
A ja chcę to na chłopski rozum./wiekowa ciut jestem/

Czyli co?Wiadro kompostu mieszamy z melasą i zalewamy wodą? Ciepłą, zimną?
Ile trzymamy, kiedy odcedzamy, no i reszta składników. Piszesz o dodatku gnojówek roślinnych czy wywarów z roślin.
Mądrze piszesz, ale ogrodnik taki jak ja, nie ma zbyt wielu możliwości na pojemnikowanie, codzienne mieszanie, u mnie musi być jak najprościej. Zalać, poczekać , odcedzić i pryskać albo podlewać. I fertig.
Staram się czytać ze zrozumieniem.
Pozdrawiam.
____________________
sezon 2017 u hanusi sezon 2017 u Hanusi Ogródek Hanusi - jeszcze jeden sezon Ogródek Hanusi - kolejny sezon * Ogródek Hanusi po zimie
Borbetka
20914647 1675256115832592 8925751237892322357 n

Dołączył: 04 lut 2012
Skąd: Wielkopolska
Posty: 4403
Dodany 07:50, 27 mar 2014
Też czytam wielokrotnie i szukam instrukcji. Dobrze Haniu, że wyżej napisałaś prośbę. Kompost mam, melasę kupię i co dalej?
____________________
borówcowy wizytowka
Kuklik
Origninal

Dołączył: 02 cze 2012
Skąd: Sochaczew
Posty: 1878
Dodany 09:46, 27 mar 2014
monteverde napisał(a)

Iza jak masz w mieście sklep "Kuchnie świata" albo masz linka http://sklep.kuchnieswiata.com.pl/


Jak zwykle niezawodna
Wielkie dzięki, Aniu
waldek727
5186ab9d9f772

Dołączył: 08 wrz 2013
Skąd: Warszawa
Posty: 4133
Dodany 12:53, 27 mar 2014
Haniu.
Witając Cię w tym wątku pozwól, że odpowiem najpierw na post Moniki i Izy.

Izo.
Melasę można kupić w każdym sklepie ze zdrową żywnością. Jest też dostępna na allegro. Być może jako produkt zdrowszy od cukru można zamówić ją w aptece. Widziałem melasę w dużych dyskontach spożywczych i sieciach sklepów cenionych marek. W ostateczności zamiennikiem może też być brązowy cukier z tym, że ja go nie stosowałem i nie znam proporcji.
Przytaczając powiedzenie, że najciemniej jest pod latarnią warto spytać o nią w najbliższych sklepach spożywczych.

Moniko.
Chcę ułożyć wątek w jasny i czytelny sposób. Stopniowo odpowiem na każde Twoje i innych forowiczów pytanie i rozwieję w miarę możliwości i posiadanej wiedzy wątpliwości. W wiadomości o skoncentrowanym wyciągu z kompostu nie należy doszukiwać się jakiś szczególnych sensacji a i pośpiech w tym wypadku też nie jest wskazany.
Przypomnę, że mamy doczynienia z przyrodą ożywioną która ma swoje prawa i my ludzie skoro chcemy korzystać z jej dobrodziejstw to musimy tych praw przestrzegać.
Pożyteczne mikroorganizmy które pozyskamy z kompostu nie będą lekiem na wszystkie bolączki naszego ogrodu. Będą jedynie stanowić uzupełnienie ogniw całego łańcucha pokarmowego. Bardzo ważnych ogniw dających początek życia naszym roślinom oraz dbających o ich dalszy rozwój i zdrowie.
Pożyteczne mikroorganizmy o których mowa do prawidłowego przeprowadzenia wszystkich funkcji życiowych związanych z ich metabolizmem potrzebują m.in. w swoim środowisku temperatur powietrza oraz gleby powyżej 15*C.

Borbetka napisała:
Kompost mam, melasę kupię i co dalej?


Do przygotowania biopreparatu jakim jest napowietrzony skoncentrowany wyciąg z kompostu będzie nam potrzebna tania i prosta do wykonania linia napowietrzająca składająca się z:

1) pojemnika o pojemności zależnej od powierzchni którą poddamy opryskowi oraz gęstości nasadzeń.
2) pompki napowietrzającej stosowanej np. w akwarystyce.
3) wężyków silikonowych doprowadzających powietrze (średn wewn 4mm)
4) 2-3 kamieni napowietrzających (dyfuzorów) lub kurtyny napowietrzającej.
5) plastikowego trójnika lub czwórnika rozgałęziającego silikonowe wężyki.

Substancją tzw. czynną zawierającą pożyteczne mikroorganizmy będzie niewielka ilość kompostu. Pożywkę dla ich namnażania stanowić będzie melasa a czynnikiem nośnym kumulującym mikroorganizmy będzie odchlorowana woda ewentualnie deszczówka.

Ja do oprysku roślin w celu zminimalizowania występowania na nich i w ich obrębie wszelkich chorobotwórczych patogenów używam pojemnika mogącego pomieścić 20l wody. Taka ilość biopreparatu wystarcza mi do wykonania podwójnego oprysku na zagospodarowanej 300m2 powierzchni ogródka. Ilość kompostu z którego wypłukuję pożyteczne mikroorganizmy to 1/5 pojemnika przesianej materii. Do podanej ilości wody dodaję 3-4 łyżki melasy. Czas ciągłego napowietrzania wyciągu waha się od 24 do 36 godzin w temperaturze 15-30*C zależnej od pory roku. Miejsce które służy mi do otrzymania biopreparatu osłonięte jest przed wpływem promieni słonecznych.


____________________
Mój wątek Tam, gdzie jeże mówią dobranoc
Borbetka
20914647 1675256115832592 8925751237892322357 n

Dołączył: 04 lut 2012
Skąd: Wielkopolska
Posty: 4403
Dodany 15:39, 27 mar 2014
Waldku, no to odpadam już. Nie wyjdzie mi. Czasu brak i 2000m ogrodu do obrobienia. Chyba jednak ogród duży jest trudniejszy w ogarnięciu zarówno fizycznie jak i ekologicznie. Szkoda, że tak daleko jesteś ode mnie.
____________________
borówcowy wizytowka
Gardenarium
 mg 9934

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 67586
Dodany 12:44, 28 mar 2014
A nie lepiej po prostu rozrzucić po rabatach żywy, rozłożony kompost? Ja się nie będę bawić w robienie ekstraktów.
waldek727
5186ab9d9f772

Dołączył: 08 wrz 2013
Skąd: Warszawa
Posty: 4133
Dodany 15:20, 29 mar 2014
hanka_andrus napisała:

Aktywnie Napowietrzona Herbatka Kompostowa- Naukowo to brzmi, czymkolwiek by to było.
A ja chcę to na chłopski rozum./wiekowa ciut jestem/
Mądrze piszesz, ale ogrodnik taki jak ja, nie ma zbyt wielu możliwości na pojemnikowanie, codzienne mieszanie, u mnie musi być jak najprościej. Zalać, poczekać , odcedzić i pryskać albo podlewać. I fertig.
Staram się czytać ze zrozumieniem


Haniu.
Nazwa ,,Aktywnie Napowietrzona Herbatka Kompostowa" jest dosłownym tłumaczeniem z angielskiego.
Ja staram się używac określenia ,,napowietrzony wyciąg z kompostu".
Postaram się teraz napisać ,,na chłopski rozum".
_____________________________________
Jest wiele roślin lub składników zawierających w sobie substancje dobroczynne które my chcemy w jakiś sposób pozyskać. Jedną z metod oddzielającą dane składniki od całości zastosowanej masy jest zrobienie z niej wyciągu wodnego. W ogrodach stosujemy przeróżne wyciągi roślinne i gnojówki zwierzęce. Wrzucamy do beczek lub wiader pokrzywy, krwawnik, cebule, czosnek, wrotycz, piołun, skrzyp itp zalewamy wodą i najczęściej poddajemy jeszcze to wszystko fermentacji.
Nieświadomie poza przeniknięciem do wody makro i mikroskładników z danej rośliny namnażamy dodatkowo pożyteczne mikroorganizmy. Z tym, że są to składniki i organizmy pochodzące tylko z jednego źródła, bardzo ubogie w swoim składzie. Dobre bo organiczne, ale zawierające w sobie np tylko wystarczające ilości azotu, żelaza paru mikroskładników i kilkadziesiąt gatunków bakterii i grzybów.
W tym wypadku wielu ogrodników z nadzieją na uzyskanie lepszych efektów sięga po preparaty zawierające tzw efektywne mikroorganizmy i grzyby mikoryzowe charakteryzujące się tajemniczą nazwą, pięknym opakowaniem, odpowiednią ceną i najczęściej brakiem opisu co w sobie zawierają i jak je aktywować.
Czy ktoś wcześniej zadał sobie na forum pytanie skąd producenci pozyskują oferowane nam w bardzo ograniczonej gatunkowo ilości pożyteczne szczepy bakterii i grzybów za które każą sobie tak słono płacić?

Otóż ja Wam na to pytanie w tym wątku odpowiedziałem.
W 99% z gleby. Z takiej samej gleby którą każdy z nas ma w swoim ogrodzie. Reszta to bakterie pozyskane z kory drzew, alg morskich, ptasiego guano czy żwaczy krów.
Kwestią jest tylko to aby je oddzielić od masy stałej, umieścić w odpowiednim do życia i rozmnażania środowisku (ciepła woda), zapewnić bogatą w cukry, węglowodany i aminokwasy pożywkę (melasa) oraz dostarczyć tlen.
Po paru godzinach przenieść to całe bogate, skoncentrowane życie w postaci oprysku we wszystkie zakątki naszego ogrodu.

Gardenarium napisała:
A nie lepiej po prostu rozrzucić po rabatach żywy, rozłożony kompost?

Danusiu.
ANHK nie jest niczym innym jak kompostem w płynie. Do tej pory ,,złotem ogrodników" zasilaliśmy tylko samą glebę. Teraz mamy możliwość przenieść wszystkie zawarte w nim substancje odżywcze oraz pożyteczne mikroorganizmy na część nadziemną naszego ogrodu. W ten sposób nie tylko będziemy odżywiać nasze rośliny, ale także zabezpieczymy je przed atakiem wszelkich chorobotwórczych patogenów.
Gardenarium napisała:
Ja się nie będę bawić w robienie ekstraktów.

No i słusznie. Cenię sobie Danusiu Twoją decyzję ponieważ ja w tym wątku nikogo do niczego nie będę namawiał. Przekazuję tylko informację dotyczącą biopreparatu sporządzonego na bazie wyciągu z kompostu. Co kto z tym zrobi to już jest jego rzecz.

Trawnik bez chemii.
Zasilany tylko roślinnymi i zwierzęcymi gnojówkami oraz kompostem. Zdrowy wygląd i soczystą zieleń zapewniają mu dodatkowo opryski wykonane z ANHK.







____________________
Mój wątek Tam, gdzie jeże mówią dobranoc
Gardenarium
 mg 9934

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 67586
Dodany 16:23, 30 mar 2014
Lubię rozrzucać po trawniku ładny, dojrzały kompost i przegrabiać. Wyrównują się nierówności i trawnik wzbogaca, zasila. Wierzę w kompost bo stosuję go co najmniej 35 lat
Lidka

Dołączył: 22 lis 2010
Skąd: Dolny Śląsk okolice Dzierżoniowa
Posty: 194
Dodany 10:17, 04 kwi 2014
Widziałam w zeszłym roku w jakimś ogrodniczym programie w tv (możliwe, że był to "Gardeners World")
rozmowę z ogrodnikami z któregoś z ogrodów RHS, którzy chwalili się, że prowadzą eksperymenty z miksturą humusową, po której wiele się spodziewają (bardzo tajemniczo mówili o składzie, obiecali podzielić się wynikami) stały tam beczki, do których doprowadzono wężyki... i bulgotało. Jak nic napowietrzali "herbatkę". Uśmiechnęłam się wtedy, bo wcześniej czytałam na jakiejś stronie poświęconej permakulturze o takiej "herbatce" ANHK i od razu skojarzyłam fakty.
Skoro ci słynni się za to zabierają to i u nas kiedyś zagości. Może się nawet okazać, że jako nomen omen "angielska herbatka" hi, hi.
A poważnie to dziękuję Waldku, że tak przystępnie wytłumaczyłeś działanie preparatu.
Ja z tej lekcji zrobiłam sobie taki skrót myślowy, że to taka domowa fabryka Em-ów tylko jeszcze bogatszych i za darmo.
Mam spory ogród, mało kompostu, glebę pozostawiającą wiele do życzenia i postanowienie unikania chemii. Co robic? Kupić preparaty lub poświecić czas i trochę pracy na ich zrobienie.
Jeszcze nie wiem co wybiorę, ale fajnie jest wiedzieć, że jest wybór.


____________________
Pozdrawiam Lidka - w sowim ogrodzie
waldek727
5186ab9d9f772

Dołączył: 08 wrz 2013
Skąd: Warszawa
Posty: 4133
Dodany 19:04, 04 kwi 2014 , edytowany o 14:36, 05 kwi 2014
Lidka napisała:
Skoro ci słynni się za to zabierają to i u nas kiedyś zagości.
Ja z tej lekcji zrobiłam sobie taki skrót myślowy, że to taka domowa fabryka Em-ów tylko jeszcze bogatszych i za darmo.


Lidziu.
Nie zagości kiedyś, bo już jest.
Trafiłaś w samo sedno sprawy.
Tak. To jest ogrodowa fabryka Em-ów.
Różnica jest taka, że my będziemy mieli żywe mikroorganizmy pochodzące z ich naturalnego środowiska a ich skład będzie kompleksowy. To, co wytworzyła natura w kompoście namnożymy stwarzając im do tego potrzebne warunki i w krótkim czasie zwrócimy to glebie i roślinom. Nie będzie to jeden gatunek grzyba czy kilkadziesiąt rodzin mikrobów, ale kilka tysięcy.
W Nowej Zelandii gdzie nie istnieje tak silne lobby producentów nawozów syntetycznych, ani chemicznych środków ochrony roślin działają już profesjonalne biokatalizatory ekstraktu pozyskanego z kompostu mogące pomieścić pięćset a nawet tysiąc litrów ANHK. To też o czymś świadczy.

Zdrowa różyczka z mojego ogródka dla Ciebie.


Pozdrawiam.
____________________
Mój wątek Tam, gdzie jeże mówią dobranoc
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies