Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Uprawianie roślin w donicach

danka55

Dołączył: 12 lut 2015
Posty: 7
Dodany 09:19, 05 lip 2015
Witam ponownie. Tak tydzień temu wyglądały moje pierwsze róże w pojemnikach





To są dwie Bonice w dwóch pojemnikach. W jednej donicy Bonica mieszka z dwoma The Fais, w drugiej z Lovely Fairy. Pozdrawiam.
kasia__77
000

Dołączył: 14 cze 2015
Posty: 21
Dodany 21:54, 27 wrz 2015
Mam duże murowane doniczki (ale z dnem) z kostki granitowej - beda ocieplone.
Ponieważ są w widocznym reprezentacyjnym punkcie chciałabym, żeby były ładne przez długi czas.
Szukałam czegoś zimozielonego, liściastego, przewieszającego się ładnie, dobrze rosnącego w pełnym słońcu, mrozoodpornego i nie wytwarzającego owoców (irgi odpadaja). Dużo się tego nazbierało i doszłam do wniosku, że jeszcze taka roślina nie powstała
Staneło na jałowcach - pewnie Old Gold - nie beda za duże ładnie się przewieszaja plus no właśnie... znalazłam coś co nazywa się kosmatka śnieżna - wg opisu idealnie pasuje a nawet jest zimozielone plus może ostnica - co sądzicie o takim zestawie.

Myślałam jeszcze o żurawkach, ale słońce w tym miejscu to raczej nie dla nich niestety. Fajnie wyglądałyby chyba ich wystajace kwiaty na długich łodyżkach.

Dodatkowo planuje wrzucić do donicy trochę cebul tulipanowych (w podobnej donicy w tym roku pieknie mi wyrosły.

donice wygladaja tak:




A tak mniej wiecej miałby wyglądać mój zestaw (choć wolałabym, żeby te białe kwiatki wystawały na łodyżce wyżej - jak u żurawek



z tyłu w przyszłości ma powstać ostra ściana z Aureospicaty a pod nią Limelighty, rozplenica i parę rozrzuconych kul bukszpanów, lub obwódka pod hortensjami z bukszpanu. Tło spokojne kolorystycznie więc mogłyby z tej doniczki przynajmniej okresowo wystrzelić tez jakieś kwiatki o mocniejszym kolorze (zdjecie stworzone przeze mnie, jakby ktoś pytał

Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 70899
Dodany 07:20, 28 wrz 2015
Donice są dość wąskie, po ociepleniu będzie miejsca w środku jeszcze mniej i to, co planujesz posadzić po prostu się nie zmieści Żurawki ciemne - burgundowe jak najbardziej tu mogą być. Kosmatka? miałam, wywaliłam. Kiepsko wygląda.

Kwiatki wystające znad jałowca? Jeżówki, gaura, zawilce japońskie.
Betty123

Dołączył: 13 paź 2014
Posty: 3
Dodany 11:11, 02 lut 2016
Proszę o poradę co zrobić gdy rośliny cebulowe (hiacynty) które zimują w donicach w piwnicy za szybko (XII -I)zakwitły, są nienaturalnie j.zielone, wybujałe, wysokie ale wiotkie, pokładające się pod swoim ciężarem. Marzyły mi się donice z różnie kwitnącymi roślinami (wiosną -narcyzy, hiacynty, irysy żyłkowe, latem lawendy, szałwie omszone, jesienią wrzosy, bluszcze) które będą stały na tarasie a zimą aby nie zmarzły będą w piwnicy (małe okno, nie ogrzewana).

Wiem że to rośliny o różnych wymaganiach, więc podzieliłam je osobno kwaśnolubne, osobno lawendy a w ramach oszczędności postanowiłam nie kupować co roku narcyzów i hiacyntów wiosną w sklepach, tylko cebule, które wsadziłam sobie sama późną jesienią 2014r.

Wczesną wiosną 2015, gdy zaczęły mi kiełkować, wystawiłam je na zewnątrz, okrywając gałązkami iglaków ale wtedy były tam tylko cebule, więc nie martwiłam się że zmarzną inne delikatniejsze rośliny. Zakwitły pięknie wiosną a ja stopniowo dosadzałam do donic lawendy, carexy (Evergold, Variegata, Ice Dance), szałwie omszone, a potem jesienią wrzosy.

Jesienią ubiegłego 2015 roku przyciełam rośliny i wyniosłam do piwnicy, podlewam co 3-4 tygodnie. Ale dość szybko hiacynty zaczęły kiełkować, a obecnie kwitną na całego (ale nie wszystkie, niektóre mają tylko liście, kwiat jeszcze się nie pojawił).

Nie wiem co robić, czy jest jeszcze szansa aby za miesiąc -dwa miesiące,gdy wystawię je na zewnątrz, ponownie zakwitły? Czy mam kwiaty i liście przyciąć, czy zostawić aby liście zeżółkły? Może narcyzy i iryski żyłkowe mają jeszcze szanse, bo na razie mają tylko liście,czy mam jeszcze donice trzymać w piwnicy, czy wynieść na zewnątrz, ale jeżeli przyjdą jeszcze mrozy, to chyba zmarzną pozostałe rośliny posadzone we wspólnych donicach.

I czy w ogóle jest możliwa taka uprawa roślin, chciałam aby było ekonomicznie, aby nie dokupować co roku dużo roślin, tylko zainwestować w wieloletnie rośliny, które mam możliwość przezimować w piwnicy.

Chciałabym zapytać też o inne rośliny - w osobnych donicach mam też hortensje (little lime light i ogrodowe), małe miskanty i sporego bardzo ciężkiego bukszpana.

Też zimują w piwnicy, jak często powinnam je podlewać? Miskanty puściły pędy, ale chyba je już teraz wytnę, aby wiosną wypusciły nowe a może zostawić?

Z hortensją ogrodową mam problem, kupiłam sadzonki ubiegłej wiosny (myślę że były może źle przycięte) bo przez cały sezon wypuszczały tylko mnóstwo liści,ani jednego kwiatu i to w każdym z sześciu egzemplarzy. Nie przycinałam pąków, licząc że może wreszcie zakwitną tej wiosny ale za późno schowałam je do piwnicy i po pierwszych małych przymrozkach pąki zrobiły się czarne, mi się wydaje że przymarzły, na szczęście tylko mniejsze egzemplarze, więc może czymś bym je zasiliła (kiedy i czym?) i może w tym roku jednak zakwitną, chciałabym aby jak najszybciej. Póki co nie powinnam chyba obcinać tych nowych przyrostów -pędów hortensji z liśćmi (słabe, j.zielone) i wynieść je na taras z piwnicy dopiero gdy noce będą już cieplejsze (w kwietniu?)

Z little lime light miałam latem problem, pokryła się białym nalotem, chyba grzybem, pryskałam, obciełam a potem dosadzałam do drugiego egzemplarza, który rósł w bardziej przewiewnym miejscu i takiego problemu nie miał. Mam nadzieję że w tym sezonie już się nie powtórzy.

Nienaturalnie wyrasta mi też funkia Mysie Uszy przechowywana też w piwnicy - zastanawiałam się nawet co to jest, bo jest j.zielona a nie niebieska i rośnie w pionie a ta odmiana jest niska i raczej powinna rozrastać się w poziomie. Chyba powinnam ją przyciąć, czy już teraz?

I jeszcze cyprysik na pniu, kupiony w listopadzie w markecie, pięknie zdobił świąteczny taras, od dwóch miesięcy stał cały czas na zewnątrz, pędy chyba też przymarzły, bo niektóre zbrązowiały.

Chować już chyba nie ma co, najgorsze mrozy ma już chyba za sobą, może czymś zasilić? Dodam że donice mam zwykłe plastikowe tzw palmówki, a część z tzw technorattanu,więc nie wiem na ile są mrozoodporne, a ze względu na mały ogródek w zabudowie szeregowej nie mam możliwości zakopania ich w gruncie (wydaje mi się że to rozwiązałoby problem mrozoodpornosci i przechowania moich gatunków ale niestety).Donic mam sporo,różnej wielkości ok 20 szt i naprawdę nie mam gdzie tego wkopać, zostaje tylko dość sporo miejsca w piwnicy, mieszkam na zachodzie kraju, więc względnie ciepły teren.Proszę o pomoc i poradę, znudziły mi się juz pelargonie i jednoroczne gatunki.

Postawiłam na byliny,małe krzewy i trawy w donicach ale największy problem mam z przechowaniem. Pozdrawiam serdecznie Betty
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 70899
Dodany 18:14, 02 lut 2016
Pierwsze pytanie, dlaczego te rośliny są piwnicy?

Wszystkie, które wymieniłaś to są rośliny ogrodowe, zimujące i rosnące w ogrodzie. Nienaturalna ich uprawa w donicach jest możliwa, ale zimę to one powinny spędzać zadołowane w gruncie i osłonięte. Cebule wysadzone jesienią do gruntu. Bez przejścia okresu spoczynku i bez temperatur poniżej zera nie zakwitną.

Ja generalnie jestem przerażona co z nimi wyczyniasz Nie tak się uprawia rośliny, które są z naszego klimatu, trzymanie ich w piwnicy i to że rosną - oznacza zbyt wysoką temperaturę.

Czytaj po kolei o każdych grupach roślin (hortensje, cebulowe, hosty, hortensje ogrodowe, trawy itd. Kurczę, daleko nie zajedziesz z tym postępowaniem. Najpierw poczytaj jak to robić, potem uprawiaj.

Czy uprawiasz wyłącznie na balkonie? Bo normalnie w ogrodzie to trzeba je posadzić do gruntu.
Jeśli na balkonie, to ocieplamy, grupujemy donice i zimują na zewnątrz, nie w piwnicy rosnąc, chorując, rozhartowując się. Nie dziwota, że nie kwitną, mają prawo, a nawet obowiązek nie kwitnąć.
Betty123

Dołączył: 13 paź 2014
Posty: 3
Dodany 13:09, 03 lut 2016
Donice wyniosłam do piwnicy na zimę z obawy,że pozostawione na tarasie bez ochrony zmarzną. Wiem, że najlepszym sposobem byłoby zakopanie (zadołowanie) ich na ten czas w gruncie, bo to duża ilość ziemi jest najlepszą ochroną bryły korzeniowej, ale jak już wspominałam wcześniej, donic mam sporo i nie mam na to niestety miejsca (z powodu b. małej działki, która jest już zagospodarowana a w gruncie rosną już oczywiście inne rośliny, m.in.te same gatunki) a hortensje, carexy, miskanty, hosty, lawendy, wrzosy podobają mi się też na tarasie posadzone w donicach.
A ponieważ niektóre rośliny (np bukszpan,którego też mam) dobrze zimują w gruncie, nawet bez żadnej ochrony, a mają bardzo małe szanse na przetrwanie zimy w donicach,nawet z ochroną ale bez zadołowania w gruncie, dlatego wyniosłam je do nieocieplanej, z małym oknem piwnicy. Wydawało mi się że lepiej zrobić coś, niż nie robić nic, ale widocznie niewłaściwie.
Które z poniższych gatunków (hortensje -little lime light i ogrodowe, carexy, miskanty, hosty, lawendy, wrzosy, szałwie omszone, hiacynty, narcyzy) potrzebują bezwzględnej ochrony przed mrozem, a które mogą zimować na tarasie pozostawione bez ochrony czy też wogóle nie ma takiej opcji? Rozumiem też, że to loteria i nikt mi niczego nie zagwarantuje, ale może ktoś próbował. Jeśli niezbędne jest ocieplenie, to czy jest jakiś inny sposób niż dołowanie w gruncie? Czy wystarczy,że postawię donicę na styropianie, owinę folią bombelkową i zamaskuję np jutą lub pędami roślin?
Z zimowania mniejszych roślin mogłabym zrezygnować, co roku dokupować nowe a jesienią wysadzać je na stałe do gruntu (cebulowe, wrzosy, lawendy) ale większe chciałabym jakoś przechowywać.
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 70899
Dodany 17:09, 03 lut 2016
Obniż temperaturę do plus 2-3 stopni.
maja_swiatko...

Dołączył: 18 kwi 2016
Posty: 1
Dodany 12:05, 18 kwi 2016
Dzień dobry,

Zazieleniam atrium/ podwórko - studnię w naszym 4-ro piętrowym bloku i robię casting na cieniolubne drzewko Słońca nie ma tam wcale, jedynie światło odbite od jasnych ścian budynku. W związku z dość dużą zakratowaną bramą również trochę tam czasem zawiewa. Podwórko brukowane, więc wszystko musi rosnąć w donicach. Między kostkami brukowymi obficie rozrasta się mech, więc jest tam dość wilgotno. Na razie posadziłam bluszcz, barwinek, tojeść rozesłaną, liriope, funkie, paprotnik i orliki - czują się wyśmienicie, pięknie się rozrastają. W kolejce czekają hortensje bobo, dąbrówki i kokoryczki. Ale nie mogę się zdecydować na drzewko, które ma być elementem wiodącym w tej kompozycji.

Waham się między:

- klonem japońskim lub palmowym (czy nie za delikatne)
- świdośliwą
- czeremchą maacka-
- miłorzębem Saratoga
- cisem Wojtek
- choiną kanadyjską

Z góry serdecznie dziękuję za podpowiedź i pozdrawiam
pawel_s

Dołączył: 31 mar 2016
Skąd: Kielce
Posty: 24
Dodany 07:49, 29 kwi 2016
Jaka ziemie wybrać do surfinii pelargonii, wczoraj posadziłem w tanią ziemię uniwersalną, podlałem solidnie wystarczyło trochę słońca i ziemia - pył.
Może zaproponujecie jakąś konkretną markę.
Dzięki
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 70899
Dodany 10:54, 03 maj 2016
Konkretnej marki to nie pamiętam, ale wiem, ze są specjalne podłoża wzbogacone, specjalne dla surfinii i nawozy też są specjalne.
Surfinia wymaga gleby żyznej o odczynie kwaśnym.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies