Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Cydalima perspectalis - ćma bukszpanowa

aga_szsz
K ndiyndmwmtisntgynjk2 f renifer zza rogu maly

Dołączył: 11 lis 2013
Posty: 2922
Dodany 09:28, 09 wrz 2019
Dzieki za info
basia3012
042

Dołączył: 25 gru 2017
Skąd: Warmia
Posty: 2285
Dodany 23:58, 14 wrz 2019
Moje pułapki na ćmę bukszpanową.







____________________
BasiaOgród Basi
margi
Img 1694

Dołączył: 21 lis 2012
Skąd: lubuskie
Posty: 1142
Dodany 09:33, 15 wrz 2019
Nie wiem czy ktoś juz pisał ale ćma w lubuskie doleciała
magdalena_mi...

Dołączył: 10 maj 2015
Posty: 37
Dodany 13:13, 15 wrz 2019 , edytowany o 14:01, 15 wrz 2019
Witajcie.
Do tej pory czytałam raczej po cichu forum, a zwłaszcza wątek o ćmie bukszpanowej, ale postanowiłam wyjść z ukrycia. Mieszkam w Wielkopolsce, niedaleko Poznania. Od niedawna jestem posiadaczką ogródka z 19 bukszpanami. Miałam wątpliwości czy je kupować, gdyż czytałam o ćmie wcześniej, ale naiwnie sądziłam, że mnie ten problem nie dotyczy i że będę czujna, nie doceniając przeciwnika... Zakupiłam zatem bukszpany i dwa miesiące później odkryłam ćmę . Niestety bukszpany trochę ucierpiały (były pogryzione w środku), ale nieświadomie je ratowałam pryskając na miodowke i przędziorka. Jak się zorientowałam, że ćma dotarła do mnie, zakupiłam szybko pułapki lejkowe z feromonem i Lepinox z Czech. W pułapkach szt. 5 była plaga, nawet po 30 w jednej po jednej nocy... Szok, panika i niedowierzanie. Bukszpany kupiłam raczej czyste ( no z miodówką w zestawie, ale to mały problem). Skąd to przyszło? Teraz po ok. 3tygodniach nagle spokój. Nic nie lata i nic się nie łapie od dobrych 5-6 dni. O co chodzi? Pogoda, feromon nie działa, czy może je wszystkie wybiłam?... Dodam, że bukszpanów w sąsiedztwie nie brakuje, niektóre w stanie idealnym, niektóre wyglądają słabo. 3 całkowite zżarte jedna ulice dalej ale tam nikt nie dbał.
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 14215
Dodany 16:01, 15 wrz 2019
Magdaleno, był wylot motyli ćmy z poczwarek, to i żniwo było w pułapkach. Te które do pułapek nie trafiły odbyły gody i na 100% zniosły jaja na bukszpanach. Teraz będą się lęgły gąsienice i będą żreć bukszpany. W zależności od pogody albo będzie znów wylot, albo w formie poczwarek ćma będzie zimować. I tak to się kręci, niestety.
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
magdalena_mi...

Dołączył: 10 maj 2015
Posty: 37
Dodany 17:36, 16 wrz 2019
Toszka, Dziękuję za odpowiedź. Pozostaje mi się przygotować na kolejny nalot . Mam jeszcze pytanie, do jakiej temperatury można stosować Lepinox? Pryskałam nim 2 tygodnie temu, powtarzałam tydzień później i myślę o ostatnim zabiegu jesienią.
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 14215
Dodany 23:13, 16 wrz 2019
Cięzko mi radzić, bo to od pogody i temperatur zależy. Wiem jedno, w zeszłym roku w połowie grudnia na jednym osłoniętym buksie miałam gąsienice. Zrobiłam oprysk Lepinoxem. Było ciepło.
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
beata_m
Img 20190609 131323

Dołączył: 14 lis 2014
Skąd: okolice Tarnowa
Posty: 3990
Dodany 07:10, 17 wrz 2019
Toszka napisał(a)
Cięzko mi radzić, bo to od pogody i temperatur zależy. Wiem jedno, w zeszłym roku w połowie grudnia na jednym osłoniętym buksie miałam gąsienice. Zrobiłam oprysk Lepinoxem. Było ciepło.


o matko Toszka, a ja miałam nadzieję, że za chwilę w okresie jesienno-ziomowym będzie trochu oddechu od ćmy. Ja pryskałam lepinoxem ponad miesiac temu ... ćma się wylęgła znowu ale hmmm teraz dość widoczna bo właściwie wylęgała się na zewnątrz na nowych przyrostach bukszpanów. Popryskałam mospilanem. Myślisz że powinnam znowu powtórzyć lepinox?
Toszka
100 4550

Dołączył: 02 sty 2013
Skąd: jeszcze Warszawa
Posty: 14215
Dodany 12:11, 17 wrz 2019
Problem polega na tym, że bakteria (w Lepinoxie) jest ciepłolubna, czyli lubi kilkanaście stopni. A teraz nocami mamy temperaturę poniżej 10 stopni.
Ćma ma godną podziwu wolę życia i przetrwania. Bakteria osłabła to ćma (gąsienice) to wykorzystuje.
Przeciwnika zaczęłam szanować i nie spuszczam go z oka. Innego wyjścia nie widzę.
____________________
Kto szuka ten znajduje, kto pyta ten dostaje:-)
beata_m
Img 20190609 131323

Dołączył: 14 lis 2014
Skąd: okolice Tarnowa
Posty: 3990
Dodany 12:36, 17 wrz 2019
Toszka napisał(a)
Problem polega na tym, że bakteria (w Lepinoxie) jest ciepłolubna, czyli lubi kilkanaście stopni. A teraz nocami mamy temperaturę poniżej 10 stopni.
Ćma ma godną podziwu wolę życia i przetrwania. Bakteria osłabła to ćma (gąsienice) to wykorzystuje.
Przeciwnika zaczęłam szanować i nie spuszczam go z oka. Innego wyjścia nie widzę.


Dziękuję Toszko. Teraz wszystko mi się układa. Czyli lepinoxem teraz pryskac nie ma co, wydaje się zatem trzeba go odstawić do maja, a działać innymi środkami "owadobójczymi".
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies