Strona główna Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt Dni otwarte

Pokaż wątki Pokaż posty

System automatycznego nawadniania

PiterSas

Dołączył: 02 lut 2019
Posty: 238
Dodany 07:37, 26 mar 2020
pozon napisał(a)
Witam,
prośba o poradę: jaka jest maksymalna długość linii skraplającej bez konieczności kompensacji ciśnienia? Tak, wiem, wątek pojawiał się już kilka razy (choć trudno przejrzeć wszystkie 107 stron postów ), ale dostawca, z którym rozmawiam używając argumentu "na moją odpowiedzialność, proszę zaufać mojemu 15-letniemu doświadczeniu" uważa, że można podłączyć do 240m linii skraplającej, jeśli się ją zapętli. Poleca do tego celu linię "Lux", z funkcją samoczyszczenia. Co sądzicie, można prosić o komentarz?

Z góry dziękuję i podrawiam.


Hej.
Długość linii zależy od ciśnienia i wydatku wody w twoim "kranie". U jednego klienta linia kroplująca może mieć długość 100 a u drugiego 200 m.
Co do linii bez kompensacji należy wziąć pod uwagę iż na początku linii będziesz miał wyższe ciśnienie i woda będzie ładnie ciurkała ale im dłuższy odcinek tym większy spadek ciśnienia i to może spowodować że woda nie dopłynie do ostatniego emitera w wężu.

Moim zdaniem 240 m linia bez kompensacji z bypassem jest za długa.
pozon

Dołączył: 25 mar 2020
Posty: 5
Dodany 10:19, 26 mar 2020 , edytowany o 10:39, 26 mar 2020
W zasadzie to chciałbym prosić o konsultację kogoś doświadczonego całego naszego projektu nawadniania. Oto szkic naszej działki:



Chodzi o nawodnienie 2 działek, z których każda ma szerokość 20m a długość ok. 60m. Cała reszta naszkicowana mniej więcej propocjonalnie. Na zielono zaznaczyliśmy strefy do zraszania, a fioletowo strefy do nawadniania kropelkowego. Obok naszkicowanej czereśni będziemy chcieli zasadzić jeszcze kilka drzewek owocowych (taki mini sad).

A tak wygląda projekt:



Moje wątpliwości:
- pola pokrywania się niektórych zraszaczy - teoretycznie powinny się bardziej pokrywać?
- na projekcie naszkicowałem też drzewka owocowe: czy nie lepiej byłoby dać wokół zraszacze o krótszym zasięgu, a drzewka nawadniać kropelkowo?
- założenie jest takie, że całość ma być zasilana pompą głębinową ze studni bez hydroforu (wydajność ok. 90l/min) - włączana dzięki zastosowaniu wyłącznika ciśnieniowego. Tylko: czy to aby na pewno dobre rozwiązanie, szczególnie zważywszy na zraszacze z dyszami dalekiego zasięgu?

Generalnie: będę wdzięczny za wszelkiego rodzaju komentarze...

Z góry dziękuję i pozdrawiam.
PiterSas

Dołączył: 02 lut 2019
Posty: 238
Dodany 07:41, 27 mar 2020
pozon napisał(a)
W zasadzie to chciałbym prosić o konsultację kogoś doświadczonego całego naszego projektu nawadniania. Oto szkic naszej działki:



Chodzi o nawodnienie 2 działek, z których każda ma szerokość 20m a długość ok. 60m. Cała reszta naszkicowana mniej więcej propocjonalnie. Na zielono zaznaczyliśmy strefy do zraszania, a fioletowo strefy do nawadniania kropelkowego. Obok naszkicowanej czereśni będziemy chcieli zasadzić jeszcze kilka drzewek owocowych (taki mini sad).

A tak wygląda projekt:



Moje wątpliwości:
- pola pokrywania się niektórych zraszaczy - teoretycznie powinny się bardziej pokrywać?

Moim zdaniem projekt jest skopany.
Zasada jest prosta: zraszacze muszą się pokrywać w 50% z czasem małym odchyleniem. U Ciebie tylko w lewym górnym rogu masz tak zaprojektowane. Reszta jest do poprawy. Poza tym pytanie czy pisząc o zraszaczach dalekiego zasięgu masz na myśli zraszacze dynamiczne?
pozon napisał(a)

- na projekcie naszkicowałem też drzewka owocowe: czy nie lepiej byłoby dać wokół zraszacze o krótszym zasięgu, a drzewka nawadniać kropelkowo?

Nie ma takiej potrzeby
pozon napisał(a)

- założenie jest takie, że całość ma być zasilana pompą głębinową ze studni bez hydroforu (wydajność ok. 90l/min) - włączana dzięki zastosowaniu wyłącznika ciśnieniowego. Tylko: czy to aby na pewno dobre rozwiązanie, szczególnie zważywszy na zraszacze z dyszami dalekiego zasięgu?

To się sprawdza. Sam preferuję takie rozwiązanie.
pozon napisał(a)

Generalnie: będę wdzięczny za wszelkiego rodzaju komentarze...
Z góry dziękuję i pozdrawiam.

P.S. Jeśli projekt robił Ci ten dostawca z wieloletnim doświadczeniem to raczej go zmień, jeśli robiłeś go sam to zachęcam do przeczytania całego tego wątku.
Pozdrawiam
MalgorzataGr...

Dołączył: 25 paź 2015
Posty: 21
Dodany 23:00, 30 mar 2020
W jakich godzinach najlepiej podlewać trawnik?Mam ustawione podlewanie na drugą w nocy,ale hydrofor nie daje spać.
PiterSas

Dołączył: 02 lut 2019
Posty: 238
Dodany 09:47, 31 mar 2020
MalgorzataGrazyna napisał(a)
W jakich godzinach najlepiej podlewać trawnik?Mam ustawione podlewanie na drugą w nocy,ale hydrofor nie daje spać.

Hej.
Ja mam ustawiony na podlewanie od 23.00.
Możesz rozbić podlewanie na dwa etapy: jeden np. 23.00 drugi np. o 5-6.00
MalgorzataGr...

Dołączył: 25 paź 2015
Posty: 21
Dodany 11:30, 31 mar 2020
Dzięki też tak zrobię
pozon

Dołączył: 25 mar 2020
Posty: 5
Dodany 09:10, 01 kwi 2020
Dziękuję za wszystkie komentarze!
A odnośnie rozwiązania bez hydroforu na studni głębinowej:
PiterSas napisał(a)

To się sprawdza. Sam preferuję takie rozwiązanie.

pytanie: jak rozwiązać montaż wyłącznika ciśnieniowego? Instalacja w skrzynce z elektrozaworami raczej nie wchodzi w rachubę (i to mimo tego, że wyłączniki takie miewają IP67, IP68, to jednak mam wątpliwości przed pozostawieniem ich na łaskę wód gruntowych) ? Wynieść sam wyłącznik ponad grunt (na jakimś słupku), z którego potem rura wraca pod ziemię do zaworów (dziwnie by to wyglądało)? Czy masz może jakiś inny "patent" na rozwiązanie takiej "konstelacji"?
Brzydal

Dołączył: 12 maj 2019
Posty: 16
Dodany 14:00, 01 kwi 2020
Witam

Szybkie pytanie. Czy ma jakieś znaczenie w jakiej odległości od źródła zrobię skrzynkę z elektrozaworami? Trzeba robić najbliżej jak się da?
Tak teraz patrzę na swój projekt i pasowało by mi dać skrzynkę w odległości 6-7 m od źródła.
Gardenarium
Img 1374 001

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 73693
Dodany 22:46, 01 kwi 2020
Nie ma znaczenia w ogrodzie np. 1000 m2. Bo na 2 ha to ma znaczenie jeśli będzie 200 m od źródła.
PiterSas

Dołączył: 02 lut 2019
Posty: 238
Dodany 09:05, 02 kwi 2020
pozon napisał(a)
Dziękuję za wszystkie komentarze!
A odnośnie rozwiązania bez hydroforu na studni głębinowej:

pytanie: jak rozwiązać montaż wyłącznika ciśnieniowego? Instalacja w skrzynce z elektrozaworami raczej nie wchodzi w rachubę (i to mimo tego, że wyłączniki takie miewają IP67, IP68, to jednak mam wątpliwości przed pozostawieniem ich na łaskę wód gruntowych) ? Wynieść sam wyłącznik ponad grunt (na jakimś słupku), z którego potem rura wraca pod ziemię do zaworów (dziwnie by to wyglądało)? Czy masz może jakiś inny "patent" na rozwiązanie takiej "konstelacji"?


Najlepszym rozwiązaniem jest krąg studzienny wkopany równo z gruntem z włazem rewizyjnym gdzie schowasz włącznik razem z pompą. Wyłącznik musi być postawiony na sztorc (w pozycji pionowej). Dno takiej studzienki najlepiej przykryć geowłókniną i obsypać żwirem.
Jeśli krąg się nie zmieści to trzeba już pokombinować z innymi materiałami, może beczka do kiszenia?
Pozdrawiam
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies