Strona główna Archiwum Forum Mapa ogrodów O nas Kontakt

Pokaż wątki Pokaż posty

Różaneczniki - sadzenie i pielęgnacja

magja_
Th moomin little my

Dołączył: 17 cze 2011
Skąd: Wielkopolanka na Kujawach
Posty: 788
Dodany 00:06, 26 wrz 2011 , edytowany o 00:29, 26 wrz 2011
hanka_andrus napisał(a)
Ale też nie masz pewności,czy pani w ogrodniczym,nie sprzedawszy tego egzemplarza jesienią,nie sprzeda go Tobie właśnie wiosną?
Dopiero mamy koniec września ,jesień przed nami,złota,czy mniej,ale jednak miesiąc,i trochę będzie jeszcze w miarę ciepło.Jeżeli masz kupować,możesz to zrobić teraz.Wysadzasz z doniczki, rozluźniasz korzenie ,wg rad Magii,i sadzisz we właściwą glebę.Oczywiście podlewasz.To samo z przesadzaniem.
To jest dobry czas.Za 2 -3 tygodnie,może być za późno.


Hania kiedyś napisała - mądrego miło poczytać No właśnie Haniu

Dodam jedynie że lekka różnica jest pomiędzy przesadzaniem a wysadzaniem z donicy. Chodzi przede wszystkim o strukturę gleby i wielkość takiej bryły korzeniowej oraz o jej zdolność do związania się z podłożem. Dlatego o ile sadzić można ciut później to z przesadzaniem trzeba uważać. Naprawdę lepiej to zrobić wiosną - jedynie ze względu na mrozy.

Myślę też, że jeśli logistyka czy finanse - nie grają roli, lepiej sadzenie też odłożyć do wiosny i nie narażać młodych roślin od razu na mrozy. Wczesną wiosną zakupimy rh w takim samym stadium rozwoju i bez uszkodzeń mrozowych - o te będzie się martwić Pani w szkółce /a i cena powinna być taka sama/. Ale innych przeciwwskazań brak

A jesień to najlepszy czas na przygotowanie stanowiska do sadzenia rh wiosną.

Można wtedy też użyć środków p/opuchlakom /np. dursban/, z którymi walka jest nie dość że uciążliwa to i kosztowna.
____________________
magja_
Th moomin little my

Dołączył: 17 cze 2011
Skąd: Wielkopolanka na Kujawach
Posty: 788
Dodany 00:10, 26 wrz 2011
haika napisał(a)
No to jak sadzić jesienią czy wiosną??

Pani w ogrodniczym powiedziała sadzić teraz, ukorzenią się do wiosny, zadomowią, a wiosną będą się tylko wysilały na kwitnienie, nie na szok aklimatyzacyjny.
Zdaję sobie sprawę, że Pani w ogrodniczym wolałaby je sprzedać teraz, niż przetrzymywać do wiosny


Szok aklimatyzacyjny - bardzo rzadko się zdarza u rh. One naprawdę dużo wytrzymują - sadzone zarówno przed kwitnieniem jak i w trakcie zachowują się w większości przypadków jakby nic się nie stało. No cóż - Danusia pisała : "ogrodowa arystokracja"
____________________
magja_
Th moomin little my

Dołączył: 17 cze 2011
Skąd: Wielkopolanka na Kujawach
Posty: 788
Dodany 00:16, 26 wrz 2011 , edytowany o 00:18, 26 wrz 2011
Sebek napisał(a)

Magjo_, mam pytanie odnośnie żółknięcia i opadania najniższych liści, czego to mogą być oznaki???



nie mogę odnaleźć tego tematu w ww wątku
czy starość różanecznika?? chyba jeszcze nie,....... chyba nie na ukończeniu 1sezonu u mnie - sadzone w kwietniu....
jutro wkleję zdjęcie, teraz za ciemno....




Tyno - ostatni post na tej stronie http://www.ogrodowisko.pl/watek/868-rozaneczniki-choroby-i-szkodniki?page=2 wcześniej Sebek wkleił zdjęcie. Jest też link żeby popatrzeć na filmiki z wyrośniętymi rh.
Chodzi bardziej o starzenie się liścia niż o starość całego krzewu
____________________
Limka
Dscf1242

Dołączył: 24 lip 2011
Posty: 295
Dodany 08:55, 26 wrz 2011 , edytowany o 09:09, 26 wrz 2011
Magja ja wiem że Ty ekspert w tej dziedzinie również, ale wczoraj chyba w Mai w ogrodzie słyszałam, ze żółknięcie moze być objawem braku żelaza, przez np. nieodpowiednie ph i zelazo moze być w takiej formie nieprzyswajalne dla rh. Jak to jest? Jak odróznić brak żelaza od starzenia liścia?
____________________
Nasadzenia przed domem
magja_
Th moomin little my

Dołączył: 17 cze 2011
Skąd: Wielkopolanka na Kujawach
Posty: 788
Dodany 15:40, 26 wrz 2011 , edytowany o 15:47, 26 wrz 2011
Dosyć prosto Limko. Przy chlorozie żelazowej zaczynają żółknąć pierwsze górne liście - młode - dość równomiernie na całej powierzchni blaszki liściowej ale najpierw pojawiają odbarwienia a nerwy pozostają zielone- dopiero później liść staje się cały żółty , przy magnezowej żółkną dolne liście - ale zaczynają żółknąć od brzegów blaszki liściowej, dość wyraźnie to widać na większości odmian. Liść stary to zwykle liść 4-letni i starszy/ choć bywa że opadają i trzyletnie/, żółkną różnie, czasem czerwienieją, zawsze obumierają im nerwy. Trzeba popatrzeć po prostu jak wyglądają górne liście, jaką mamy porę roku i policzyć piętra. Jesienią ma prawo coś tam opadać. Chlorozy zwykle pojawiają się wiosną i latem - gdy rh są w fazie wzrostu - wtedy pokazują czego im brakuje. Niepokoimy się wówczas gdy na krzewie pozostają tylko liście tegoroczne albo młody rh nadmiernie "sypie" liśćmi - jeśli nie było wyraźnych oznak chorób fizjologicznych koniecznie trzeba zmierzyć ph. To zawsze jest punkt wyjścia. Może być tak że chlorozy nie pokazał / ph było w czasie wzrostu w normie/ a cierpi jednak z powodu złego ph. Drugi - przepuszczalność gleby. Zima to sprawdzian ogólnej kondycji rośliny - w im lepszych warunkach rośnie tym będzie bardziej odporna na mróz.
Więcej o przyczynach chloroz i o tym co tam się dzieje w roślinie napiszę w chorobach. Poszukam też jakichś zdjęć.

Oj tam ekspert - samouk i tyle
____________________
Ana
Avatar

Dołączył: 11 maj 2011
Skąd: Stargard, Zachodniopomorskie
Posty: 3808
Dodany 10:34, 06 paź 2011
Magjo ja znów do ciebie - muszę zrobić przetasowanie na wrzosowisko-rododendronowisku (), z tego co czytam to jednak powinnam wstrzymać się do wiosny już? A siarki podsypać teraz jeszcze mogę?

I bardzo poproszę o instrukcje jak przygotowac ziemię pod wiosenne nasadzenia
____________________
www.wymarzonydomani.blogspot.com - Ana - Ogród Any
Gardenarium
 mg 1135

Dołączył: 09 lip 2010
Skąd: Okolice Warszawy
Posty: 71036
Dodany 10:04, 10 paź 2011
Haniu, dziękuję za radę w sprawie zagęszczania różaneczników. Spóbuję ją zastosować w kolejnym roku, ponieważ zależy mi aby moje Rh nad wodą się nie rozrastały nadmiernie, a były bardzo "kompaktowe"

hanka_andrus napisał(a)


Ogrodnicy wyłamują oprócz kwiatostanów przekwitłych jeszcze wszystkie przyrosty świeże, wyrastające ponad pęd w tym miejscu. Roślina zagęszcza się,wypuszczając nowe przyrosty ze śpiących pąków przy końcówce takiego pędu.
magja_
Th moomin little my

Dołączył: 17 cze 2011
Skąd: Wielkopolanka na Kujawach
Posty: 788
Dodany 08:04, 11 paź 2011 , edytowany o 13:24, 11 paź 2011
Ana - jak najbardziej można podsypać siarką. Co prawda procesy zakwaszania gleby siarką jesienią i zimą zwalniają tempo - potrzebne są bakterie których aktywność spada wraz ze spadkiem temperatury, ale drobinki siarki będą całą zimę wpłukiwać się w glebę.

Przygotować tzn. wykopać dół / odpowiednio szeroki i niezbyt głęboki/ i wypełnić go mieszanką jak do rh, czyli torfu wysokiego nieodkwaszonego, dobrej ziemi ogrodowej, ziemi rodzimej, pokruszonej kory, liści dębowych, obornika.... siarki - co kto tam ma. Jeśli dajemy materiały świeże - tzn. liście dębowe tegoroczne, nieprzekompostowaną korę to pamiętajmy żeby ziemi nie ubijać - powinien być dostęp powietrza bo inaczej zgniją a nie rozłożą się jak powinny. Ogrodnicy mówią - próchnica zakopana w ziemi umiera a często o tym zapominamy.
Można dać do dołka garść superfosfatu. Tak przygotowaną jesienią glebę badamy wiosną i wynik ph będzie wiarygodny.

Na terenach opanowanych przez opuchlaki można podsypać odpowiednim środkiem - np . dursbanem.
____________________
Ana
Avatar

Dołączył: 11 maj 2011
Skąd: Stargard, Zachodniopomorskie
Posty: 3808
Dodany 14:53, 12 paź 2011
Dziękuję Tak przygotuję

ale już nie przesadzać rododendronów teraz tylko wczesną wiosną przed rozpoczęciem kwitnienia?
____________________
www.wymarzonydomani.blogspot.com - Ana - Ogród Any
abiko
Dsc 1446

Dołączył: 15 wrz 2011
Skąd: okolice Krakowa
Posty: 7648
Dodany 14:07, 13 paź 2011
Witaj Magja specjalistko od Rh

Masz jakieś sprawdzone środki siarkowe? czy siarka krystaliczna wystarczy, oczywiście rozpuszczona w wodzie. I jeszcze jedno pytanie..mój jeden Rh Cunningham's White, zakwitł powtórnie, wprawdzie miał tylko 3 kwiaty, ale jednak. Wyłamałam je po przekwitnięciu.. ale on w ogóle zakwitnie w następnym roku? Swoją drogą moje dwa marne Rh sadzone były na wiosnę i kwitły dość marnie wg mnie. Można jakoś sprawić, aby w przyszłym sezonie zakwitły obficiej? Jeśli gdzieś była o tym mowa to przepraszam, ale się nie natknęłam
____________________
Agnieszka Ogródkowe perypetieTrzeba było zostać dresiarzem... Wizytówka
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies